Kantō
Kansai
Chūbu
by night
Jedenaście dni wykorzystanych co do godziny. Lista tęsknot zrealizowana co do punktu. To była podróż inspirująca do dalszego życia ale też szybka inspekcja starych śmieci. Niewiele się zmieniło; Japonia jest skondensowanym drinkiem pełnym skrajnych smaków. Polecam zobaczyć każdemu!














read us in English



8 komentarzy:
Zdjęcia jak zwykle znakomite :) Dzięki za relację.
Przez Ciebie bylem w Tokio i teraz cierpie na syndrom tesknoty do Japonii . Jakie jest lekarstwo na ta chorobe ???? POMOCY !!!!!!!!
Zdjęcia jak zawsze na poziomie. Japonia, jak drink.
dzięki za relację.
WiT
mogę się mylić ale chyba nie piszę się "spowrotem" tylko "z powrotem" :)
;)
Tęskniłem i wyczekiwałem nowych postów, ale się doczekałem :)
Patrząc na te zdjęcia przypomniałem sobie dlaczego tak uwielbiałem tu wracać (magiczny klimat). Wielkie Dzięki za ogrom zdjęć i informacji... i powodzenia w przyszłych projektach ;)
Od kiedy wyprowadziłeś się z Japonii czuję jakbym w sumie utraciła cząstkę siebie, gdzieś tam daleko ponad brudnymi skm'kami i równie nieprzyjemnymi co ów brudne skm'ki kanarami, wożącymi się niczym gówno taczki po polu.
Zawsze uważałam Cię za łącznika między Polską a Japonią, a teraz...? No cóż bądź łącznikiem tego dziwnego koloru drinku z naszą czystą dla swojej żony i dziecka.
Szczęśliwego życia dalej i dalej [:
Mang vel Niezrzeszona
Prześlij komentarz