czwartek, 10 września 2009

PWN

Przy okazji korekty literackiej do druku posta o przyjacielu kalorii pojawiła się wątpliwość jak tłumaczyć na język polski termin "balanced food" - zbalansowany czy zbilansowany. Korektorka wystosowała zapytanie do Poradni Językowej PWN:

Dzień dobry,
chciałabym się dowiedzieć, czy mówimy o zbilansowanej diecie, czy też o zbalansowanej diecie. Preparaty multiwitaminowe zawierają składniki odżywcze w zbilansowanych czy też zbalansowanych dawkach? Spotkałam się z obiema wersjami – która jest poprawna?
Z góry dziękuję za odpowiedź.


Finezyjna odpowiedź eksperta miło mnie zaskoczyła:

Bilans to zajęcie dla księgowych – zestawienie tzw. aktywów i pasywów, którego elementem jest zysk lub strata. O zbilansowanej diecie można mówić, ale większy sens wydaje się mieć dieta zbalansowana, czyli zrównoważona. W internecie bez trudu można znaleźć przykłady użycia pierwszego z tych słów zamiast drugiego, por. „(...) zbilansowana dieta to taka, która jest bogata we wszystkie niezbędne składniki odżywcze w odpowiednich proporcjach”.
Przewaga liczebna diety zbilansowanej nad zbalansowaną jest tak duża, że każe zapytać o przyczyny tego zjawiska. Wyjaśnienia nasuwają się dwa. Po pierwsze, wyobrażenie księgowego czy księgowej, którzy skrupulatnie sumują w odpowiednich rubrykach właściwe kwoty, chyba lepiej harmonizuje z tym, co praktykują ludzie przestrzegający diety, niż wyobrażenie cyrkowca balansującego na linie. Po drugie, struktura fonologiczna słów bilans i balans sugeruje, że to pierwsze oznacza coś mniejszego niż to drugie (por. analogiczne pary wśród onomatopei, gdzie np. chi-chi oznacza chichot, a cha-cha głośny śmiech). W diecie zaś – tej, która jest w centrum uwagi – chodzi o to, aby ciała było jak najmniej, a nie jak najwięcej.
Reasumując, choć dieta zbilansowana wydaje mi się czymś mniej logicznym od diety zbalansowanej, muszę uznać przewagę tej pierwszej, która już dała jej zwycięstwo,

— Mirosław Bańko,
PWN

9 komentarzy:

Pawel pisze...

ciekawa zabawa jezykiem przeplata sie ze sztuka logiki. Niebanalnie (nie banalnie?)!!!! pozdrawiam/ Pawel

Mizuu pisze...

I to dlatego studiuję kierunek językoznawczy i przyznaję się do wyraźnej słabości do lingwistów (także tych, którzy operują językami ... programowania).

Poza tym nigdy nie miałam tego problemu, może dlatego, że choruję na schorzenie, w którym przestrzeganie diety jest dosyć kluczowe i żaden lekarz nie powiedział mi nigdy "zbilansowana dieta" (mnie się to też kojarzy z dietą podliczoną w kosztach).

Zdjęć! Więcej zdjęć :D

mona pisze...

Ciekawy wpis! Ja właśnie sprawdzam bilans energetyczny dziennej racji posiłków, które planuję zabrać w góry. Liczy się też balans m-dzy ich wartością odżywczą,a wagą porcji. Ma być kalorycznie, bo będzie wysiłka i lekko zarazem, by niepotrzebnie wysiłki nie wzmagać. ;) (wygrywają tzw. liofile) I jeszcze dieta powinna być zbalansowana, żeby niczego organizmowi nie brakło... Na mój laicki w językowych sprawach rozum, czy zbilansować, czy zbalansować - to zależy od kontekstu i nic tu nie ma przewagi...Oho!- oj chyba się mylę - komputer zgadza się z panem z PWN...podkreślił mi wszystkie "zbalansowania"! Myślałam, że mam literówki, ale nie - on po prostu nie zna takiego słowa, zamiast tego podpowiada mi "zbilansowana"... Hm.

TrüSka pisze...

: ( ... No english?... Great pictures!

WiT pisze...

We have some content in English at tokyobynight.net but not every post is translated yet. Sorry.

DC pisze...

Prof. Bańko nie słyszał chyba nigdy o sporcie. Mówi się o diecie zbilansowanej, ponieważ sportowcy wyliczają bilans kaloryczny.
Nie polegałbym tak bardzo na Poradni Językowej PWN, bo ona ma tendencję do wyrażania własnych opinii. Czasami przytrafiają im się niezłe "kfiatki". Należałoby prosić ich o to, aby zawsze rozpatrywali dane zagadnienie z poziomu normy wzorcowej (tej, której powinno się używać w tekstach pisanych).

kaila pisze...

kompletne wyjasnienie. brawo ;]

bart pisze...

p.s.: czy WiT zamierza kiedys odwiedzic muzeum (swiat) studia Ghibli, ktore znajduje sie wlasnie w Tokio? pytanie z czystej ciekawosci jako wielki fan TBN i owego studia

marcus_d pisze...

Dobre pytanie, popieram bart'a :-)