piątek, 31 lipca 2009

Okolice Tsukiji




4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Kirin i krewetki, bardzo ciekawa kombinacja. Zdecydowanie wole samo Kirin Ichiban.
Pozdrawia Edek
z fabryki kredek

Puchatek w Szortach pisze...

A ja myslalem, ze do tej pory mieli juz sie do Odaiby przeniesc?

Mister B. pisze...

A mieso na talerzu to nie wieloryb?

Anonimowy pisze...

pierwsza fota kapitalna!