poniedziałek, 2 marca 2009

Przerywamy audycję...

by pokazać, że zacny gość zawitał dziś na tokijskie salony.



Prezydent Lech Wałęsa reprezentuje polski przemysł spożywczy naprawdę godnie. Powyżej kilka zdjęć na szybko - większy artykuł wkrótce, bo impreza dopiero się zaczyna.

14 komentarzy:

matergames pisze...

Heh, nawet nie wiedziałem, że on do Tokyo przyjeżdża ^_^

betty pisze...

Bogu dzięki, że nie wysłali tam kogoś kaczo-podobnego.

dobrze,że Wałęsa nas reprezentuje :)

matergames pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Lech Wałęsa pseudonim operacyjny "Bolek" nie jest już prezydentem.

essenita pisze...

Się dzieje :)))

Myron pisze...

super sprawa ;]

Anonimowy pisze...

"Anonimowy pisze..."

Ale poniewaz piastowal takowe stanowisko, stad nalezy mu sie dozywotni tytul prezydenta. Polecam douczyc sie troche.

matergames pisze...

Dokładnie, to forma grzecznościowa.
Tak samo do wice-premiera mówi się per Panie Premierze ;-)

Anonimowy pisze...

Mówią, że nasza kiełbasa przegoniła ich kiełbasę... ;-)

Anonimowy pisze...

na japanoramie jest artykuł po angielsku o tym przyjeździe Wałęsy do Japonii:

http://japanorama.co.uk/2009/03/02/lech-walesa-former-president-of-poland-in-japan/

Anonimowy pisze...

..a ja myślałem, że to Wajda.
(joke, ale nie mogłem się powstrzymać)..

pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

"Anonimowy pisze..."

Dzięki za twoje durne rady, sam się najpierw doucz. "Panie prezydencie" to można do niego na upartego mówić w bezpośredniej rozmowie. Przedstawianie go tak w relacji z wydarzenia jest nie na miejscu, chociażby wobec obecnej głowy państwa. Ale jak się domyślam, autor chciał nam tu zademonstrować swoje sympatie polityczne a nie kurczowo trzymać się faktów.

Jakub pisze...

Tylko nie zacznijmy się kłucić o politykę ;P.
Dobrze, że to pan prezydent nas tam reprezentował, sympatyczny z niego gość, a chyba o to właśnie chodzi, żeby nawiązac kontakty.

Skura pisze...

Interesujące, w takim razie jak wytłumaczysz to, że chociażby we wszystkich relacjach telewizyjnych zawsze mówi się razem z tytułem, czyli prezydent Lech Wałęsa coś tam? Czy to wg Ciebie jest wyrazem sympatii politycznych spikera? ;)