środa, 25 lutego 2009

Przegląd prasy

Japoński przemysł pochówkowy stał się ośrodkiem niecodziennego zainteresowania po tym jak film "Okuribito" opowiadający historię pracownika domu pogrzebowego, został nagrodzony w niedzielę statuetką Oscara za najlepszy film zagraniczny. 12 minutowy, również japoński obraz "Tsumiki no Ie", zdobył nagrodę za najlepszy animowany film krótkometrażowy.

Jako rezultat nagłośnionej przez media nietrzeźwości, podczas zeszłotygodniowej konferencji G7 w Rzymie, minister finansów - Shoichi Nakagawa, zrezygnował we wtorek z pełniącej przez siebie funkcji. Nie pomogły tłumaczenia zwalające winę za bełkotanie na lekarstwo, lampkę wina i zmianę czasu. Znany z upodobania do alkoholu minister uległ naciskom opozycji oraz opinii publicznej i przeprosił za kompromitację kraju na arenie międzynarodowej. Za jego zaprzysiężenie, mimo posiadanej przez siebie wiedzy o nałogu Nakagawy przeprosił, również nie narzekający na nadmierną popularność, premier Japoni - Taro Aso.

źródło: asahi

Kontrowersyjny projekt ustawy, zezwalającej japońskiej flocie samoobronnej na atakowanie statków pirackich w Zatoce Adeńskiej trafi w przyszłym tygodniu pod obrady parlamentu. Wg. jej przeciwników jest on niezgodny z pacyfistyczną konstutycją z 1947r., która zakazuje Japonii użycia siły jako sposobu rozwiązywania sporów międzynarodowych, jak również posiadania armii, floty i lotnictwa wojskowego. Wg. projektu ustawy, fregaty oddelegowane na wybrzeże Somalii będą miały prawo aktywnie chronić bezpieczeństwa wyłącznie japońskich statków przewożących japoński ładunek.

źródło: mdn

Lech Wałęsa będzie honorowym przewodniczącym polskiej delegacji na, rozpoczynających się we wtorek w Tokio, targach przemysłu spożywczego, Foodex Japan 2009. Najbardziej znany Polak w Japonii prawdopodobnie weźmie udział w uroczystym otwarciu imprezy, przecinając wstęgę razem z innymi ważnymi osobistościami z całego świata.

Japoński McDonalds wprowadził swoiste zestawy kryzysowe mające pomóc "salarimanom" przetrwać trudne czasy. W godzinach lanczu "czizubaaga setto", z frytkami i napojem, kosztuje 390 jenów. To śmiały krok w konkurencji nie tylko na rynku fastfoodów ale również popularnych "bentowni".

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Miejmy nadzieję, że pan Łarensa ograniczy się do robienia dobrego wrażenia. Gorzej, jeśli przedstawią go jako europejskiego mędrca i będzie musiał się wypowiadać na poważne tematy. Nie zazdroszczę jego tłumaczom :)

Anonimowy pisze...

Czy przykra niedyspozycja Nakagawa-sana nie była przypadkiem spowodowana klasyczną chorobą filipińską? To by się nawet zgadzało: lekarstwa brał bo chory, zmiana czasu bo pewnie właśnie przyleciał z Filipin, a lampka wina go ostatecznie dobiła. W tej sytuacji od razu dymisja to chyba zbyt surowa kara.

evil_pill_man pisze...

w polsce dolozysz złotówke do tych 15zł i masz 2 cziizbegery plus 2 porcje o ile sie nie myle najwiekszych frytek :P

Kabura pisze...

Anegdotki z tłumaczenia Łaresy to podręcznikowy punkt na wykładach z translatoryki :)
A jeśli chodzi o cenę takiego na przykład chiizubaagaa, to nie można zapominać o przeliczniku. W zeszłym roku kosztował 2pln, dziś kosztuje ponad 4pln utrzymując tę sama cenę - 100jpn.