sobota, 29 listopada 2008

TUFS

Poniżej kilka ujęć z kliszy założonej na zeszłotygodniowych juwenaliach:




8 komentarzy:

raseku pisze...

Piwa sie nie da nie pic za duzo :p

WiT pisze...

Ale w polskim namiocie podawali tylko spirytus rektyfikowany i żubrówkę...

Anonimowy pisze...

Ale ten spirytus to takiego czysciocha walili? Jesli tak to pewnie byla to nie lada atrakcja. Mogli sie sprawdzic i nawet przeprowadzac konkursy miedzy soba kto wytrzyma;)

Sennin

Puchatek w Szortach pisze...

Huuh, to oni chyba na wymiany jezdza gdzies tak blizej Wschodniej Granicy, niz Warszawy :D

A wsadzic dziewczynie glowe zyrafy... troche to strasznie wyglada :|

Duperel pisze...

Bez urazy ale po co marnowac klisze i chemie na takie "kupy"? Toz to by dokladnie tak samo wygladalo z cyfraka i to kompakta.
Rozumiem, ze ostatnio masz maniere na klisze ale w tym wypadku to naprawde tylko i wylacznie maniera.
Ostatnio to ogolnie dopada niektore osoby - szczerze mowiac, czesto niezbyt rozumiem dlaczego - wiekszosc tego co robia tak samo bedzie wygladala z cyfry i z analogu (zwlaszcza, ze ani cyfra ani analogiem sie nnie pobawia).

raseku pisze...

skoro tak, to biorac pod uwage azjatycka odpornosc na procenty, przy takiej karcie drinkow to juz po pierwszej degustacji czlowiek wypijal "za duzo"...

WiT pisze...

tia, nigdy nie byłem dobry z chemii

duperel pisze...

Wit, nie badz az tak zblazowany bo zaczynasz lapac opcje "na miszcza".
Mewy sa OK (nr 1 i 6 oczysiwcie bo reszta to "wypadki przy pracy").