wtorek, 18 listopada 2008

Tori no ichi

Tori no Ichi to coroczny listopadowy jarmark z okazji dni koguta w chińskim kalendarzu. Ten największy organizowany jest w świątyni, jakże by inaczej, koguta - w Asakusie. Towarzyszy mu też wiele mniejszych, pod patronatem chramów, tym razem orła, dookoła miasta. Specjalnością w tych dniach są sprzedawane na straganach bambusowe "wieńce", rake - które to, pobłogosławione przez kapłana mają pomóc w dobrym prosperowaniu twojego biznesu w przyszłym roku. Przechadzający się po nie tak licznych w tym roku, chyba z powodu oficjalnie wczoraj ogłoszonej w Japonii recesji stoiskach, w poszukiwaniu odpowiedniego rake klient, przekonuje się o walorach danego producenta przy akompaniamencie darmowego winka ryżowego i kilku zebranych na tę okazję doradców. Gdy tak po pół godzinie, 8 straganach i kilku głębszych, w końcu zdecyduje się na konkretny egzemplarz "wieńca", zapłaci okrągłą sumkę (np. 60,000JPY) zostanie mu (i jego biznesowi) oddana cześć w postaci przyśpiewki i oklasków. Potem pozostaje kapłan za rogiem, co łaska, pokłon do Boga - i gotowe. Można celebrować - w pobliskim yataju - kontynuując temat ciepłej bądź zimnej sake...


-...ten największy?

-mówię szanownemu panu, ręszzna robota!

ale ropucha...


sore, sore, sore!!!

-no chodź mała! nie chcesz klaskać?

-widziałaś kto w tym roku wyłożył kasę?


nic bardziej rozgrzewającego od atsukana!

ten pan bardzo chciał mieć z nami zdjęcie

I jedyna niewiadoma wieczoru: po co w damskiej ubikacji pisuar?

10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ten pisuar dosc dziwnie nisko zawieszony (Azjaci są statystycznie mniejsi, ale nie aż tak :P). To pewnie dla małych chłopców, żeby mamy nie musiała z nimi iść do męskiego albo puszczać je tam same.

Kabura pisze...

Dokładnie po to jest ten pisuarek :)
A czy atsukan był z Sapporo, czy tylko kubeczki? ;D

WiT pisze...

może tabliczka wyjaśni?

Anonimowy pisze...

alez ty jestes bylejaki ze swoim blogiem. tokio to taki potencjal a ty takie byle co... jeszcze te pseudosmieszne podpisy... na poczatku bloga zjazd po japonii na calego teraz nie wiadomo co... szkoda ze cie wrzucili na 10przykazan.

WiT pisze...

a co to jest 10przykazan? jakiś sajt katolicki?

WiT pisze...

poza tym dzięki za konstruktywną krytykę. nigdy nie czułem bym robił "zjazd" po Japonii, cokolwiek to znaczy, tym bardziej na całego

robiłem co najwyżej "objazd", ale i tak daleko mi do zobaczenia choć połowy kraju...

Weronika pisze...

Z ciekawości sprawdziłam: www.10przykazan.com to "idea stworzenia systemu społecznościowego, zrzeszającego najciekawsze, najlepsze, najbardziej poczytne blogi i strony domowe w polskim internecie. W końcu treść to podstawa" - cytat ze strony głównej.

Znaczy się - doceniają Autora, moim zdaniem słusznie (bardzo lubię ten blog i czytam od ponad 2 lat). Ale jak to zwykle bywa - wszystkim nie dogodzisz....

Anonimowy pisze...

Facet poprostu nie rozumie że jak sie siedzi gdzieś 3 lata to coraz trudniej przychodzi wena i chęć. Głównym zadaniem Wita w Japonii nie jest pisanie bloga tylko praca i życie osobiste a ten fotoblog (za który dziękuję bo czytam regularnie od ponad 2 lat i w pewnym stopniu wzbudził mój apetyt na wyjazd do Japonii, co już się stało) to zajęcie dodatkowe na które Wit poświęca swój prywatny czas. Na co dzień nie jest tak kolorowo i ajwaj, i trzeba to zrozumieć. Wit rzadko pozwala sobie na podzielenie się z nami monotonią codziennego życia w kraju wchodzącego jena bo chce żeby było jak najciekawiej dla nas czytelników. Jak się nie podoba to moża zaprzestać przeglądania. A i tak mogę się założyć że jak ktoś przez jakiś okres czasu zaglądał tu regularnie to po jakimś czasie i tak tutaj zajrzy prędzej czy później.
Wielkie HEJ dla ekipy TbN (tej obecnej jak i tej mniej aktualnej) i wszystkich stałych czytelników.
Wit rób dalej to co robisz i nie daj się zwariować ;) Wszystko w swoim tempie.

Sennin.

Anonimowy pisze...

>po co w damskiej ubikacji pisuar?

a po co tam Wit?!?

Anonimowy pisze...

pisuar w damskiej ubikacji jest dla dziecka,chłopca.W kabinie znajduje się miniaturka sedesu dla małej dziewczynki,obok jest sedes dla mamusi.