środa, 8 października 2008

Śmierdzące chmury

Niezłe doświadczenie. Nie ma gdzie uciec. Po prostu Ty, siarkowodór i setki pobudzonych turystów.



Facet powyżej wyciąga z cuchnącego źródła, ugotowane na czarno jajko, które w tych okolicznościach smakuje dziwnie zwyczajnie.


A poniżej przyjemniejsza część rejonu Hakone.



W kolorze zwiedzali to miejsce niedawno Adamo i Kala a kiedyś Kojn z Jolą.

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

strasznie ciemne te zdjęcia :(

WiT pisze...

Tak, poprawiłem to. Na moim ekranie wyglądały dobrze ale każdym innym ciemno...

Anonimowy pisze...

Znam ten ból ;) Jak robię jakąś grafikę to u mnie może być wszystko ok, a na innych kompach kolory już nie te. Trzeba po kilkanaście razy sprawdzać. ^^

p pisze...

Tak, mi teraz ładnie, bardzo ładnie pozdrawiam :)

mcv pisze...

Mnie wkurza ekran eosa 40D. Na nim wszystko wygląda piknie, a po zgraniu okazuje się, że zdjęcia są niedoświetlone. A mimo wszystko obraz na tym ekraniku jest bardziej sugestywny niż histogram. :/

pau pisze...

a tam zawsze tak smierdzi ?

WiT pisze...

zaffsszze!

whyduck pisze...

świetnie by było jakbyś pokazał jeszcze kilka zdjęć w kolorze :)

WiT pisze...

Jakbym miał to bym pokazał. Ostatnio do miejsc, w których już kiedyś byłem zabieram tylko analoga.
Ale może jeszcze kiedyś...