środa, 2 lipca 2008

Osanbashi today

Uka przyjechał, na dobre. Poznaje okolicę, monopolowe w pobliżu i apteki. Wkrótce może nawet znów coś napisze. Póki co dziś po pracy napawaliśmy się, nie wiadomo jak długo jeszcze trwającym, PRZYJEMNYM latem w Kanto; oczywiście znów nad morzem.




Poza tym dobre niusy - nikon zapowiedział wczoraj nowy aparat. Chyba zmienię burando...

7 komentarzy:

khanga pisze...

Świetny blog. Zajrzałam tu co prawda całkiem niedawno, ale z pewnością będę powracać :)

Anonimowy pisze...

Kiedys byl swietny, teraz wieje tu wielka nuda...........

ShinnRa pisze...

Trochę mało zdjęć. Kiedyś było o wiele więcej - ale i WiT miał pewnie więcej czasu... ^^

Anonimowy pisze...

a ja lubię posty, w których jest więcej texu niż zdjęć ^_^
Choć naturalnie bez zdjęć nie mozna się obejść.^^

RadaZ pisze...

Tia, tylko niech Uka bedzie sumienniejszy niz podczas proby zdecydowania czy japonska rzodkiew, czy jednak koreanska kiszonka. ;P

Anonimowy pisze...

Świetny blog. Muszę Wam podziękować. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo mi pomogliście. Dużo się dowiedziałem i na pewno wykorzystam tą wiedzę podczas mojej przygody z Japonią^^

Uka pisze...

RadaZ - ...bo to trudny wybór był... :)