niedziela, 27 lipca 2008

Fuji Rock Festival '08

Trzy dni pokoju, miłości i muzyki. W tym roku dużo słabiej niż w zeszłym. Nie było miłych niespodzianek przy występach nieznanych zespołów, główny line-up okazał się zbieraniną brytyjskiego pop-rock'a, japońskie bandy też jakoś tak niemrawo, popularnie, bez polotu.
Z tłumu wystawał mono, a zwłaszcza ich basistka oraz the zutons z ich saksofonistką.
Wystrój festiwalu w zasadzie identyczny jak rok temu. Mógłbym wrzucić te same fotki i nikt nie poznałby różnicy. Przyjemnie, kolorowo; pogoda w kratkę. Resztę widać na zdjęciach.
























6 komentarzy:

Graveer pisze...

Woodstock po japońsku ;)

greah pisze...

Podobnie pomyślałem... tyle, że trochę za czysto i ascetycznie jak na Woodstock :)

SunRider pisze...

Zdjęcie o nazwie WIT_394 niszczy obiekty :P Niesamowite po prostu... ten rozbłysk na górze i Shoko w nietypowej pozie. Wszystko. Zdjęcia bardzo ładne. Gratulować i żałować że się nie było :/

SmoKe-Kun pisze...

Buu nie byłeś na Mono :(
No chyba że posiadasz jeszcze jakieś materiały?

SmoKe-Kun pisze...

Zapomniałem napisać - Ciesze się że Cię przekonałem i poszedłeś na Mono, no opowiadaj, jak wrażenia! :)

Anonimowy pisze...

co do zdjecia z tym wiankiem? ;) super telefon! zazdroszcze japonczykom komorek. szukam w europie podobnych, ale niestety nic wartego uwagi nie ma - jak juz to maja strasznie maly ekranik.

btw wchodze tu pare razy w tygodniu od 2006 roku.

pozdrawiam i blagam: nie kasujcie bloga i nie przestawajcie pisac/dodawac zdjec!

(prosze dodajcie jakis klip video, chociaz ze spaceru w centrum tokyo - dzieki ;))