piątek, 13 czerwca 2008

Polska!

Kilka tygodni temu odwiedziliśmy ponownie halę w Sendagaya. Złotka oczywiście zwyciężyły nad Serbią, kwalifikując się do Pekinu. Pamiętam dwa lata temu grała tu Agata Mróz, którą wspominam z ogromnym smutkiem. Otwarta, pełna życia, waleczna. Jedna z najlepiej atakujących Polek.



Najmłodszy polski kibic tego dnia przyniósł drużynie szczęście. Olaf płakał tylko jak serwował przeciwnik a cieszył się razem z nami gdy zdobywaliśmy punkt. Szkoda, że nie było go wczoraj w Wiedniu.

Brak komentarzy: