piątek, 23 maja 2008

Maj?

Dwa tygodnie po powrocie do Japonii śmignęły mi jak obiad Bogdanowi na imprezie. Nie zrobiłem żadnego zdjęcia, wyspałem się dwa razy, odebrałem zaległe koszule z pralni i wydałem dwa many na pociągi. Z rzeczy poza pracą pamiętam tylko jak Melun z kolegami wpadli do mnie wczoraj wieczorem. Wystarczyły mi dwa piwa.
Poza tym wywołałem i zeskanowałem klisze z Polski, kilka zdjęć, ku pamięci poniżej:






W niedzielę znów lecę do Europy. Tym razem Lądek, Lądek Zdrój, czy coś w tym stylu...
Zdjęcia na bieżąco tutaj.

14 komentarzy:

kaila pisze...

co ty taki zalatany ostatnio?

Valka pisze...

Ooo, Kraków, moje drugie miasto. I Lądek, to niedaleko mnie :) (ale nie Krakowa xD).
Pozdrawiam!

evil_pill_man pisze...

londyn fajne miasto, takie lansiarskie i różnorodne, w miare czyste jak na wszystkie miasta w których do tej pory byłem, odwiedziłem raz i chce jeszcze, warto

kfaz pisze...

lądek... nie ma takiego miasta coś wkręcasz :-P

mcv pisze...

Czy mnie się dobrze wydaje, czy używasz kitowego obiektywu z tamtego Canona? Ostatnio też coś podobnego kupiłem (400D) i dopiero wtedy zauważyłem, że przy małych ogniskowych to coś zniekształca obraz przy rogach (takie ujemne rybie oko).

コワルスキー ラドスラウ゛ pisze...

Miesięczny do europy w KLM kupiles czy co?

Puchatek w Szortach pisze...

Hmm, to az sie zapytam z ciekawosci, kiedy stamtad wracasz?

Higany pisze...

"Zalatany" jesteś dosłownie.

Anonimowy pisze...

Mcv takie są uroki KIT-owych zoomów, z dystorsją można poradzić sobie zwiększając ogniskowa (gdzieś w okolicach 24 – 30 mm powinno wszystko się wyprostować ). Ciemniejące rogi to winietowanie, z tym walczy się przymykając przesłonę (choć z 18-55 to prawie wogle nie działa). Wit mam prośbę możesz poprosić swoją towarzyszkę:) o napisanie na łamach TBN uwag, spostrzeżeń z pobytu w Polsce? Zawsze ciekawi mnie jak odpierają nasz kraj cudzoziemcy, którzy maja styczność z naszym krajem. Pozdrawiam Łukasz.

WiT pisze...

Coś KITy wciskacie...
Powyższe zdjęcia robiłem średnioformatową MAMIYA 7II 65mm.

Shoko komentarze są nudne, prawie wyłącznie pozytywne. Tym razem najbardziej spodobał jej się bazar pod Gubałówką, golonka i flaki.
Nie przypadły jej do gustu Jarmark Europa i dziury w drogach.
Za mało też mamy lekkiego jedzenia w restauracjach. Mamy dużo "szoping moli" a nie mamy ładnych "department storów".
No i toalety. Zwykle nie ma w nich papieru. Poza tym Polska to bardzo "sweet country".

mcv pisze...

WiT: E. Czymkolwiek by nie było, ostatnio mam uraz do takich zniekształceń. Widzę je wszędzie, gdzie tylko spojrzę (na zdjęciach oczywiście ;-)).

A mój sensei japońskiego nie lubi flaczków, bo jak kupił raz w suupaa jakieś flaki instant, to potem w szpitalu wylądował. ;-)

Anonimowy pisze...

super fotki nie ma co pozdro

Anonimowy pisze...

Nie wiem już czy to wina Twoich zabawek czy jednak Ty masz problem z nimi. Nie ma głębi w Twoich zdjęciach, umiesz czasami zrobić ładną kompozycję ale nie potrafisz oddać miejsca i tego co w nim zobaczyłeś.
Ot zwykła fotka jak z idiotkamery.
Zdecydowanie lepiej piszesz niż robisz zdjęcia. Ale i tak jest lepiej niż na początku.Teraz rzadko kiedy przepalasz zdjęcia co kiedyś było bardzo powszechne u Ciebie.
Idzie ku lepszemu.

WiT pisze...

Cóż, jakie podejście takie zdjęcia.
Dzięki za konstruktywną krytykę.