niedziela, 15 czerwca 2008

Juwenalia po japońsku

Japońskie wydanie corocznego święta studentów znacznie różni się od Polskiej rodzimej wersji. Przede wszystkim Juwenalia organizowane są przez każdy uniwersytet osobno i zazwyczaj nie zbiegają się w czasie. Kolejny raz nie zagra Kazik i Myslovitz tych samych utworów co rok temu z tego samego playbacku, lecz studencka kapela rokowa, która de facto fałszuje na mniej więcej tym samym poziomie. Kilkudniowy piknik na kampusie to okazja dla wszelakich kół i klubów zainteresowań do zaprezentowania swoich talentów, jak również zebrania drobnych funduszy dzięki sprzedaży świeżych lub mniej świeżych straganowych japońskich smakołyków. Wieczorami impreza przekształca się w kuluarowe degustowanie trunków alkoholowych oraz głęboką integrację. Poniżej krakowiak w wersji z Okinawy:


Nie tylko studenci mogą się skusić na lukrowane jabłka na patyku.

Hip-hop mega break dance i piosenka "Obejmij mnie" w wykonaniu Moko Koko.

Powyżej to nie jest typowy Engrish lecz:
"Not in Employment Education or Training" ale być może jest jeszcze nadzieja w karaage i barze.

Aikido () warto wspomnieć, iż w wyrazie Aikido do tej pory używa się wycofanej w 1946 formy zapisu ki czyli 氣 zamiast obecnej 気.

Wieczorem sale wykładowe przekształcają się w bary i kluby.


A dobra ulotka jest dźwignia handlu, nawet jeżeli miałoby to oznaczać wydrukowanie pana z Dragon Balla.
cdn.!

4 komentarze:

kaila pisze...

kazik i myslovitz & playback? meeen, bluznisz ;p

RadaZ pisze...

Moze i Kazik z plejbeku spiewa, ale Kult? Ulubion kawalek? Moja jest 'Krew Boga'. Nawet jesli to cover. I 'Rece do gory' jeszcze. ;D
Kult ma w ogole chyba najlepsze swiatla na koncertach. A na 'kilku' sie bylo. ;]

Higany pisze...

Juwenalia...Hm...Tak, były. To ja jednak wolę wersje japońską.

karolina pisze...

no..troche przegiales z tym playbackiem.....