sobota, 19 kwietnia 2008

Poranek industrialny

Jako, że moi dwaj koledzy za oknem, kato-san i kobelco-san, właśnie kończą równać teren po wyburzaniu (chyba jednak będzie tu parking :D) również w soboty zrywam się na równe nogi o ósmej. Dziś pojechałem zobaczyć coś nowego, przestrzeń. Zwiedziłem całą linię Tsurumi.







8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Kociak rządzi :P i to zdjęcie z oparami megahipertoksycznego i trującego oparu sirkocyjankupotasu też :P

A tak z ciekawości... co to za kanji na tym silosie? Petrochemia Płock? :P

Darek pisze...

...przyczajony tygrys ;)

Kabura pisze...

Ten znak "Abura" (nie mylić z "Kabura"), czyli "Wałęsa".
Z wyrażenia "abura-wo uru" czyli "wałęsać się" :)
Bardzo tematycznie ;)

Higany pisze...

Ten wygląda jakby za chwile miał coś upolować.

RdZ pisze...

Oj Kabura, Kabura... Za duzo Naruto, widze. XD
Choc skojarzenia z Polska wlasciwe, ale to przeca "smalec" jest. ;)

Scar pisze...

Przepiękne foty szczególnie ostatnie.

Antares pisze...

Świetny klimat. Ostatnie zdjęcie najlepsze.

Anonimowy pisze...

Kotek, jak ryś przed skokiem na ofiare :D fajnie wygląda na takim tle.