piątek, 28 marca 2008

Szwagierkolaski

Zaniedbałem się ostatnio z pisaniem, więc będzie seryjnie, bo się nazbierało. Panie przodem...

Kiedy balowaliśmy z ekipą TBN, nasze żony nie pozostały nam dłużne i zrobiły sobie własną imprezę...

W międzyczasie nastał czas pożegnań, zakończenie roku akademickiego, dużo ludowych strojów i zdezorientowanych rodziców włażących pod koła na terenie kampusu.

Jako że mamy teraz o jednego domownika więcej, zabieramy szwagierkę w "ciekawe miejsca" jak gorzelnia (destylarnia?) łyskacza albo muzeum kosmosu w Yoichi, miejscu urodzenia pierwszego japońskiego astronauty. Oprócz latania po galaktyce można też ćwiczyć odchyły od normy.


Niestety nawet mocne odchyły nie przeszkodziły (a pewnie i pomogły) szwagierce pobić w jeden wieczór rekordy skoczni na Wii Fit. Rekordy wyskakane przez pół roku! Małyszowe są wśród nas :(

Brak komentarzy: