piątek, 14 marca 2008

Centralne Hokkaido zimą

Podróżowanie po Japonii ma tę zaletę, iż można "odkrywać" po drodze (duża w tym zasługa komputerowej nawigacji zwanej przez nas Panią Jadzią) rozmaite "prowincjonalne" atrakcje. Na przykład obok tego skrzyżowania...

...ukrywał się Lodowy Pawilon, w którym można było doświadczyć dosć niskich temperatur (-40'C), obejrzeć "fruwające" Morskie Aniołki oraz zjesć talerz zupy grzybowej. Niestety zupę zjadłem zanim aparat się włączył ;)



Można też zjechać z drogi żeby posłuchać strumyka...

...i obejrzeć zmagania alpinistów z zamarzniętym wodospadem (dopiero zimą można zrozumieć dlaczego ten wodospad nazywa się Wodospadem Mlecznej Drogi, he he).

3 komentarze:

Mikesz pisze...

Boze,jak pieknie!!! a ja juz tyle lat zimy porzadnej nie widzialam!Bo te pare godzin na tzw 日帰りスキー...i nawet nie wiadomo czy snieg prawdziwy czy tez "with doping".Pozrowienia z zamaskowanego (花粉症)Tokio-aaapsik!

neko pisze...

zamarznięty wodospad- super ^_^

Lukis pisze...

Nie no to musiało wyglądać niesamowicie na żywo, zdjęcia super. Festiwal też wyglada superancko w nocy jak ładnie kolorowo =) Pozdrawiam !!!