niedziela, 9 marca 2008

Adatara

3 zjazdy, 3 godziny w szpitalu i następne 3 zjazdy. Bilans ujemny, jedna złamana ręka. Ale jak to lekarz powiedział, nawet małpy spadają z drzewa, nie takich specjalistów zwoził już ze stoku.








5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

i ?

Rafal pisze...

Zdrowia zyczyc pozostaje :) szybkiego don powrotu :)

ashka pisze...

Gdzie na tym zdjęciu prześwietlenia jest złamanie? IMHO melun symuluje ;>

WiT pisze...

Wyraźnie widoczne pęknięcie kości promieniowej przed nadgarskiem widoczne w powiększeniu.

ashka pisze...

Hmmmm .... czyli ta kreska to pęknięcie...
No niech będzie, NIE SYMULUJE :D

(Tu wypada pozdrowić Jednorękiego.)