piątek, 8 lutego 2008

Wesołe życie laboratoryjne, część 2

Nasz szwedzki post-doc nie zgadza się z opinią, iż sztuczna inteligencja to alchemia XXI wieku. Dla niego AI to czysty iluzjonizm. Ćwiczy wytrwale, co rusz nas zaskakując!

W rozmowach między kierowcą a jego pojazdem przeszkadza dosłownie wszystko. Dlatego należy badać wpływ każdego bodźca, nawet promieniowania ultrazielonego :)

Trudno zrobić zdjęcie na zebraniu rady pedagogicznej, łatwiej na obronie doktorskiej. Nasza studentka broni się właśnie z "inteligentych" czatbotów. Poszło jak z płatka!

Kabura's Cave. Każdy student, który chce zaliczenie musi umieć wykaligrafować znak "蕪" (rzepka), nie ma bata. Jakby co, to ściągawka wisi. Cztery niepozorne szare krzesełka to tak naprawdę widownia mini-kina, gdzie początkujący przymuszani są do przypominania sobie filmów naukowych typu "Terminator", "A.I.", "I, Robot", "Matrix" czy "Seksmisja" :)

Ces't moi, homme des cavernes. Tu rodzą się pomysły na to jak zrobić z przyszłego Terminatora potulnego baranka. Szczegóły w czasopismach specjalistycznych :)
Właśnie zauważyłem, że czas zatrzymał mi się na listopadzie zeszłego roku...

Zdjęcie, dla którego przynisłem do roboty aparat. Wprawdzie nie ma szefa i "odważyło się" tylko 2/3 studentów, ale pamiątka została i reklamówka (?) labu zrobiona. Druga taka okazja nie nadarzy się prędko... Mam nadzieję, że choć trochę zaspokoiłem ciekawość tych, którzy prosili o więcej w temacie "praca", a inni współblogowicze też coś czasem u siebie pstrykną.

5 komentarzy:

Kabura pisze...

Okej, już są kilkalnie-powiększalne :)

Lukis pisze...

Nie no szuperanczko ^^ Widze że fajnie się tam bawicie :)

Pozdrawiam.

mariunio pisze...

Kabura, nie mieszaj ryzu z miesem, bo tyjesz okropnie!!! jedz albo tylko ryz, albo tylko mieso! A moze jeszcze na dodatek kartoflami sie faszerujesz? ; )Pozdrawiam z Helsinek i Pioneera!
Mariunio

Puchatek w Szortach pisze...

Tak z ciekawosci, w jakim jezyku oprogramowanie robocikom piszecie? Na polkach widze, ze Ci Java i Pearl kroluja, ale wszystko z czym ja sie do tej pory stykalem ( nie zeby tego tak duzo bylo ) to przerobki C++.

Kabura pisze...

Mariunio: los chciał, że na śniadanie tego dnia miałem mięcho w sosie z ryżem i frytki - dlatego tak wyglądałem. Normalnie to nic się nie zmieniłem od 1998, kiedy mnie ostatni raz widziałeś ;D
Puchatek: rzeczywiście oprogramowanie do tego rodzaju hardware'u to w większości shi-pura-pura (C plu plu, he he), ale ja robię ekstrakcję wiedzy z tekstu, stąd Perl na półkach. Robot uczący się języka przez kontakt cielesny ;D programowany jest w Javie, bo tak zadecydował producent.