czwartek, 21 lutego 2008

Tym razem z lekcji języka polskiego

Mój japoński uczeń robi duże postępy i jest bardzo zdeterminowany, czasem udaje sie nam już porozmawiać, chociaż ze zrozumieniem rożnie bywa, ale ogólnie śmiechu jest co nie miara. Każdy jego postęp cieszy mnie, może nawet bardziej niż jego samego.
Ale ostatnio przekonałam się, że bycie nauczycielem może być nie tylko budujące, ale również poruszające.... inaczej.

To przykładowa scenka z podręcznika (rzecz dzieje się prawdopodobnie w Warszawie), która ma nie tylko przybliżyć japońskim studentom nowe słowa, ale również pomóc dowiedzieć się więcej o naszej kulturze. Trochę mnie to poruszyło.
Zobaczcie sami.

13 komentarzy:

WiT pisze...

Wypas. Moja Shoko w swojej książce ma teksty w stylu "Gdzie się pchasz stara babo?!"

Anonimowy pisze...

Nie no ladne swiadectwo...

Zwiesz pisze...

Porażka.Totalna porażka.

RadaZ pisze...

Może ktoś wystawić ogłoszenie o odrabianiu zadań z filologii polskiej przez natiw spikera.
Cena do uzgodnienia. ;)

Fluxid pisze...

Podobny wpis był na blogu Anety Kamińskiej, która uczy polskiego ludzi zza granicy (ale w Polsce). Tyle że motyw był inny :)
Bezpośredni link: http://wszczebrzeszynie.blog.pl/archiwum/index.php?nid=12100073

Kto jest autorem tego podręcznika? Bo to rzeczywiście jest porażka :/

k pisze...

masakra

Higany pisze...

Jestem ciekawa czy w Japonii są podręczniki do nauki węgierskiego... Hmmm?

Anonimowy pisze...

Straszne... ja w podreczniku od niemieckiego mam caly rozdzial poswiecony przemocy w szkole i miejscu pracy, i nikt o to afery nie robi. Przeczuleni jestescie.

Anonimowy pisze...

haha, znam ten podręcznik, słuchanki są też hardcore'owe, jednym z lektorów jest koleś który ma wade wymowy (nie mówi "r")-super opcja żeby się nauczyć poprawnej wymowy z płytki (bez obrazy dla ludzi co mówią lowel)

W innej słuchance babka gada przez telefon z takim natrętem któru chce sie z nia spotkac i ja prawie napastuje aż w końcu ona rzuca słuchawką :D

Jest tez wypowiedz starej kobiety z filmu "I am so so" Kieślowskiego, gdzie ona mówi(zawodzi) "ja tylko chciałaby dłużej żyć, chciałabym dłużej żyć.. " i są potem takie psychodeliczne efekty dźwiękowe :D

Ogólnie hardcore, a PISki pozwali Grossa o "OBRAZĘ NARODU POLSKIEGO" a nie przeczytali na okładce że to książka o właśnie polskim ANTYSEMITYŹMIE (dość polityki :P), powinni pozwać autorów takich podręczników.

A potem się dziwimy że z Bułgarii na stypenium 5letnie do japonii dostaje sie 13 osób a u nas 1 na dwa lata :P

Ogólnie może właśnie ŻYDZI zrobili te podręczniki do polskiego ? Albo masoni ? Albo TVN z wyborczą ? :D

pzdr.
Kaczor

p.s
swoją drogą słynny english-aerobic (w youtube wpiszczie "i was robbed by two men") też zachacza o takie tematy, może to jest odgórnie narzucne przez japońskie ministerstwo oświaty co ma być w programach nauczania języków obcych :D

Anonimowy pisze...

sorry za drugi komentarz ale...

zwróćsie uwage jak się nazywa ta polka w dialogu co rozmawia z panem Yamamoto :)

DONIMIRSKA :D

szkoda, że nie ku*wa Grzmisław Dziąsło-Grzewaszczykiewicz :P

jak się uczyłem japońskiego to zawsze był jakiś Tanaka, Jan-san ewentualnie Suzuki, ale to już max.

to chyba jednak Czesi napisali ten podręcznik, nie mają morza i się mszczą, a na uniwersytecie jęz. obcych w yokohamie polskiego uczy Czech !!!! :D

pzdr.
Kaczor

Meg pisze...

A czy ktoś zna może autora i tytuł tego podręcznika??? bardzo by mi zależało...

Jacek pisze...

Ghe, ghe ;]

http://www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=20

oczywiazda źródła nie podają ...

yuaelt pisze...

@Kaczor: skoro uczyłeś się japońskiego, to powinieneś wiedzieć, że Donimirska akurat nie jest dla nich taka najtrudniejsza.

W książce, z której uczę (polskiego naturalnie) są o wiele paskudniejsze nazwiska i to dobrze, bo Polacy takie MAJĄ. trzeba się do tego przyzwyczajać, kiedyś może będzie trzeba zapytać w informacji o numer telefonu pana Brzęczyszczykiewicza i co wtedy? Albo przyznać się, kto Cię uczył... moje japońskie uczennice do dziś mają problemy wymówieniem/zapamiętaniem/zapisaniem/wyobrazeniem sobie w ogóle mojego nazwiska.

pozdrawiam wszystkich japonofili!