niedziela, 3 lutego 2008

Sapporo = skoki narciarskie

Jednym z naszych ulubionych dorocznych obowiązków jest dopingowanie polskim zawodnikom, którzy wybrali się na konkurs skoków narciarskich zdobywać u nas punkty. Czasem jest im za daleko, czesto nie wychodzi im najlepiej, ale my zawsze dajemy z siebie wszystko :)

Paweł (wraz z Asią) weszli dziś do historii przygotowując zestaw transparentów rymowanych typu "Bachledo Marcinie, podium cię nie minie!!!". Wprawdzie obejrzał się tylko jeden z naszych skoczków, ale szczęka mu opadła w dość hałaśliwy sposób. Japoński kamerzysta skrzętnie omijał rymy rodem z Częstochowy zapewne bojąc się, czy aby na pewno wypisane słowa nadają się do nadania w eter... Niestety nie zrobiłem ani jednego zdjęcia z "transparentem"...

Diabli i Anieli polskich kiboli ze skoczni Okurayama.

Nasz tajny skoczek, każdy, kto czytał mangę "Death Note" wie, reszta marsz do kina:)

Ja już wiem, kto wygra...

...ten, który się uśmiecha od ucha do ucha!

Podczas spuszczania flag kołowrotek przy polskim maszcie przymarzł na amen, mieliśmy spore opóźnienie :)

A potem biegiem do domu na retransmisję wypatrywać siebie w tłumie. Czy ktoś widział w polskiej TV jakieś polskie flagi?

5 komentarzy:

kaila pisze...

hehehehe z "L" to dobry motyw rzeczywiscie :D

huma pisze...

"eru" wymiata:D
musiałam troche podumać zanim zaczaiłam

Fluxid pisze...

L by się tak nie ujawniał. Poza tym L *spolier* ;)

Nie ogądałem, więc nie miałem szans zobaczyć polskich flag.

Fajne zdjęcia :)

ach pisze...

a ja ogladalam w polskiej tv i was widzialam!! machaliscie nawet do kamery ;)

tygrys pisze...

dobra akcja z L, szkoda tylko że skończył jak skończył...;/