piątek, 15 lutego 2008

Przegląd prasy

Policja uratowała w zeszłym roku życie 72 osób, powstrzymując je od samobójstwa. To rezultat działającego od 2005 roku prawa nakazującego dostawcom internetu przekazywać Policji dane swoich klientów, gdy ci ogłaszają w sieci swoje samobójcze zamiary. Ze 121 wykrytych w zeszłym roku ogłoszeń 33 okazało się fałszywych, 16 nie udało się uratować, bliżej nieokreśloną grupę osób przekonano do odstąpienia próby masowego palenia brykietów w samochodzie a jedną kobietę wręcz zdjęto z pętli pod sufitem i odratowano w szpitalu. Imponujące.

Burmistrz miasta Kariya (pref. Aichi), pan Takenaka dostał we wtorek za pośrednictwem poczty kopertę zawierającą dwie kule kalibru 5mm. Jak twierdzi nie ma pojęcia kto podarował mu tak oryginalny prezent. Do przesyłki nie był dołączony żaden list. Jak ustaliło tokyobynight.pl burmistrz nie posiada kota.

Dwudziesto trzy letni bezrobotny mieszkaniec Katsushika-ku (Tokio), Yoshiki Hosotani, został we wtorek aresztowany pod zarzutem hodowania marihuany w pobliskim parku Higashi Mizumoto. Proceder miał miejsce w okresie od maja do października ubiegłego roku. Oskarżony przyznał się do winy. Dodatkowo wyjaśnił że posadził te pięć krzaczków ponieważ skończyło się miejsce w jego osiemnasto-metrowym mieszkaniu (w którym zabezpieczono 10 doniczek i 370 gram gotowego produktu). Policja twierdzi, że Hosotani sprzedawał marihuanę po 4-5tyś jenów za gram. Miał zarobić na tym ok 2 milionów tutejszej waluty.

Plastikowa torba owinięta wokół przewodów trakcyjnych była w środę powodem zatrzymania na 45 minut tokijskiej linii Tobu Isesaki. Ok. 17:30 motorniczy lokalnego pociągu zauważył zwisającą z góry torbę i zatrzymał pociąg. Zanim usunięto plastikową przeszkodę utrudniła ona życie ok. dziesięciu tysiącom pasażerów.

Pasażerowie linii Seibu Shinjuku nie mogli w czwartek rano przez pół godziny korzystać z automatów i bramek biletowych na stacji Nogata gdy 57 letni zawiadowca zaspał na swą poranną zmianę zaczynającą się o 4:14 rano. Przedstawiciele linii tłumaczą swojego pracownika faktem, iż skończył swoją wieczorną zmianę o 22:29 dnia poprzedniego, nocował na stacji i był jedynym pracownikiem feralnego poranka.

źródło: mdn

5 komentarzy:

Keru pisze...

Jaki jest sens ratowania samobójców ? Jeżeli ktoś chce sobie odebrać życie, to widocznie ma do tego dobry powód. Dlaczego nie pozwolić im zrobić tego, co pragną ? Gdzie tu wolność ? Oczywiście inna sprawa, gdy zakłócają przy tym funkcjonowanie JR - pojechać wtedy po ubezpieczeniu i sprawa załatwiona.

Anonimowy pisze...

jest sens ratowania samobojcow.Ludzie ci działają pod wpływem silnych emocji ,(moze to być depresja)Zazwyczaj pozniej żałują ze probowali targnąc się na swoje życie.

Anonimowy pisze...

Wysłaliśmy dwa naboje. Pierwszy, jako ostrzeżenie. Drugi, gdyby nie zrozumiał o co chodziło z pierwszym.
Koni już nie zabijamy a sycylijskie telegramy powodowały, że zazdrosne żony myślały, że to listy od kochanek lub używane pantsu z aukcji internetowych i kończyły robote za nas, a tego też nie lubimy.
Pzdr.,
Don Corleone

Keru pisze...

Anonimowy, czy Ty zawsze robisz coś głupiego pod wpływem silnych emocji? Bo większość ludzi się jednak nie zabija. Zrozum, że jeżeli na siłę uratujesz kogoś, kto nie radzi sobie ze swoją psychiką, to przy następnej depresji wpadnie na pomysł, żeby zabić np. Ciebie albo np. odwiedzić jakąś pobliską szkołę z karabinem maszynowym.

Anonimowy pisze...

Czy ty naprawde nie potrafisz napisac czegos sensownego???????