piątek, 22 lutego 2008

Prześcieradła i dajdziobu

Do dziś dnia nie mogę dojść dlaczego dostałem w akademiku około tuzina prześcieradeł i żadnej poszwy. W końcu jak na 3 tygodniowy pobyt to powinny 1-2 prześcieradła wystarczyć. Może to jakieś tubylcze zwyczaje? Na parę dni przed opuszczeniem akademika przyszła Pani Inspektor z International House z kartką formatu A4 i zaczęła sprawdzać czy nie zniszczyłem pokoju. Na początku odkręciła gaz i o dziwo był :) powiedziała dajdziobu zakreśliła kółeczko na kartce, później sprawdziła lodówkę; dajdziobu i kółeczko, lampkę na stole; dajdziobu i kółeczko ... a później był kran. Woda nadal egzystowała w kranie, znaczy się nie wypiłem całego zbiornika Saitamy. Znów otrzymałem kółeczko + DAJDZIOBU. Na koniec spuściła wodę w kibelku i też było dajdziobu.:) W sumie Polak potrafi, może dlatego że nie potrafię zepsuć dwóch kulek metalowych albo położyć jednej na drugiej udało mi się zdać pokój bez żadnych problemów.
PS.Fotos zrobiony komórką.

3 komentarze:

Paweł Kata pisze...

Co znaczy "dajdziobu"?

HoaX pisze...

@Paweł Kata
"W porządku"

Zwiesz pisze...

ok, po prostu ok :)