wtorek, 26 lutego 2008

Holandia w Nagasaki

Niektórzy historycy uważają, że w czasach szogunatu, gdy Japonia była raczej zamknięta na obce kultury, Nagasaki pełniło funkcję okna na świat. Tu właśnie Japończycy nauczyli się robić tempurę i portugalskie castellas. Tu zjechali się brytyjscy, duńscy i chińscy kupcy, miasto było centrum nauk zachodnich (rangaku).
Dziś główną atrakcją turystyczną (oprócz wielkiego leja po bombie) jest właśnie malownicza holenderska dzielnica i otaczające ją wzgórza ze wspaniale zachowanymi posiadłościami angielskich kupców, które polecam zwiedzić, usiąść w ogrodzie ze szklaneczką szkockiej i podziwiać panoramę miasta.




A poza tym w Nagasaki jeżdżą tramwaje! Jaki swojski klimat, zwłaszcza z perspektywy kierowcy.

5 komentarzy:

Mikesz pisze...

Zapraszam na przejazdzke tramwajem po Tokio-ostatnia linia ostala sie ku pamieci, wlasciwie tylko kawalek linii miedzy Waseda a Arakawa.To tym tramwajem jezdzil bohater "Norwegian Wood"

Lili pisze...

To było tak - wpadłem sobie, wczesnym rankiem, do leja po bombie. (a kto zganie z czego to?:)

Yuen pisze...

Sapkowski:) Tez mi sie skojarzylo:P

yacoob pisze...

Eh, Portugalczycy od Japończyków? Odwrotnie chyba :D

WiT pisze...

Jasne, że tak. Ale babol. Dzięki za czujność.