czwartek, 21 lutego 2008

Angielski dla Twardzieli

Ostatnio na blogu znalazło się sporo postów dotyczących języków obcych, brakuje jeszcze postu o języku ANGIELSKIM. Zatem ...któregoś pięknego dnia przyszedł Melun i zapytał czy nie zechciałbym pójść na angielski z Nim i Jego Kobietą. Trochę się zdziwiłem na miejscu kiedy okazało się, że to nie my będziemy uczyć się ale będziemy NAUCZAĆ. A naszymi uczniami będą emerytki w wieku około 60 lat. "Studentki" uczą się języka angielskiego dla przyjemności. W tym celu wynajmują specjalnie do tego salę w domku jednorodzinnym. Zdziwiło mnie to, że sumie kobiety w podeszłym wieku, przynajmniej jak na Polskę, dbają o siebie i jeszcze inwestują w swoją wiedzę. Szkoda, że w Polsce jakoś to smutnie wygląda.W większości przypadków nasi emeryci nie mają niestety pieniędzy na normalne życie nie wspominając już o hobby. A kiedy dowiedziałem się, że na basenie czy też siłowni jest więcej osób w wieku 60 lat niż młodych to już totalnie zgłupiałem. Nie pamiętam kiedy widziałem osoby starsze w centrach rekreacyjnych. Daje do myślenia. Na koniec wspomnę, że zostałem obdarowany różnego rodzaju gadżetami.Pałeczki, kubeczki i zabawki co widać na jednym ze zdjęć.
Doskonale utkwiła mi w głowie jedna historia. Jedna z pań opowiadała, że niedługo jedzie z mężem na wycieczkę do Kyoto. Może nie było by nic w tym dziwnego gdyby nie to, że zbierali na nią razem 10 lat!!!! odkładając co miesiąc 5000 jenów.

Kawa i przekąski ryżowe :)
sie wyróżniam sie
jedna z zabawek

12 komentarzy:

Higany pisze...

A ja dziś w dodatku lokalnym czytałam o Uniwersytecie Trzeciego Wieku w moim mieście :)

Fluxid pisze...

Aaaa, kendama! Jejku, moja koleżanka, która studiuje japonistykę, dostała kiedyś kendamę z Japonii... Dała mi się pobawić, nie mogłem się oderwać :D

A opcja z nauczaniem jest niezła... Rozumiem że cały czas rozmawialiście po angielsku? :>

Zwiesz pisze...

Czasem był japoński, wtedy Melun albo jego Kobieta ratowała sytuację, a ja rozkładałem ręce myśląc: ale o ssooo chodzi ? :)

Anonimowy pisze...

hehe, to będą mieli wypasioną wycieczkę za jakieś 13 000 pln :P

Rozumiem że dziadek wliczył w koszta koks i prostytutki a babcia zakupy w Kyotowskim Channel'u

pzdr.
Kaczor

p.s
5000 Y x 12 mies x 10 lat = 600 000 Y =~ 13 200 pln

zakladajac ze to bylo 5000Y od pary a nie od łebka :D

W Japonii podróże są może drogie ale bez przesady :D

Anonimowy pisze...

Tak z ciekawości, ile ty masz wzrostu?

Anonimowy pisze...

175 hehe. Japończycy są niscy.

Yuen pisze...

patrzac na zdjecie, gdzie wszyscy stoja ladnie razem do zdjecia, mozna powiedziec, co nastepuje:
1. kobieta meluna jest zacna
2. sam melun jest juz pod wzgledem ubioru zjaponizowany (i.e. widac, ze siedzi tam dlugo)
3. zwiesz wyglada na 190cm. Jesli to 175, to ja wole nie myslec jak bede przy swoich 184 wygladac.
4. melun jest niski
5. japonka po lewej stronie zwiesza (od nas patrzac z prawej) wyglada na 50, nie 70 lat;p

Mikesz pisze...

Emeryci japonscy sa niesamowicie aktywni, zywotni, madrzy wspaniali,ja takze mam taka grupke, ,po 60-tce,prowadzimy rozmowy po angielsku.Czytamy teksty,troche gramatyki,leko ,milo i ciekawie.Ogromny kontrast ,gdy pomysle o znanych mi osobach starszych w Polsce.Choc moze gdyby byly podobne instytucje ,kluby seniora dzielnicowe,gdzie za prawie darmo ,z dotacji dzielnicy mozna korzystac z wielu kursow,spotykac sie ,moze wtedy..ale jednak to nie to... Japonczycy po prostu chca zyc i cieszyc sie kazda chwila,wiekszosc moich uczniow nie liczy na zycie pozagrobowe i swietnie godzi sie z mysla o smierci jak ostatecznym koncu i tym bardziej pogodnie wita kazdy dzien.
Jestem z nimi juz pare lat..Kilku osob juz nie ma ,do konca zwawych ,nie narzekajacych na choroby-a wlasnie to mnie drazni w rozmowach polskich staruszkow-licytacja kto ma gorzej,i kto bardziej cierpiacy..

Kuba Tyszko pisze...

Ja bym ta aktywnosc starszych ludzi skwitowal tak:

Bo maja czas...

----
U mnie w biurze na dole jest basen, 80% ludzi to wlasnie tacy w wieku starszym, przynajmniej nie ma konkurencji w plywaniu ;-)

Yuen - zdziwilbys sie, to calkiem normalne ze dla nas oni/one wygladaja o 10-20% mlodziej...
I co sie meluna czepiasz ?
nie jest z nim tak zle, nie nosi obcislych spodni ze skory i wlosow na elvisa i komorki w torebce przy pasie wiec sie jeszcze nie zjaponizowal (i oby nie).

huma pisze...

A właśnie nie!
Chodzę sobie ostatnio na basen, i więcej jest starszych pań niż tych w młodym wieku.

175? o kurde, to ja przy takim samym wzroście, dziewczyną będąc uchodziłabym za wielkoluda!

Zwiesz pisze...

AD1. Zwiesz o poranku ma 196 cm, o wieczorze 194 bo się kręgi przesuwają tak ma każdy.
AD2.MELUN NIE JEST ZJAPONIZOWANY.
AD3.W małych/dużych miastach w Polsce są kluby seniora.Odbywają się spotkania,organizowane są wycieczki. Są też organizacje charytatywne które pomagają starszym ludziom, najczęściej w walce z depresją.
Mimo wszystko, czuje się tą różnicę,trochę brakuje osobom starszym entuzjazmu, chęci i radości życia i tego można Japończykom pozazdrościć.

Anonimowy pisze...

kendama! jestes jak yattaman