wtorek, 22 stycznia 2008

Zielono

Na miniaturowych kawałkach ziemi powstają przestrzenie zielone, które sprawiają, że mam poczucie obcowania z roślinnością. Chylę czoła za każdym razem gdy obok przechodzę, podziwiam spryt twórców i trud włożony w pielęgnację roślin. Kiedy przyglądam się dokładniej zauważam, że rośliny często wyrastają niemal z betonowej płyty, czasem z mini kawałka ziemi przylegającego do asfaltowej drogi, skrupulatnie wciśniętego pomiędzy budynki lub sztucznie usypanej niby grządki, a jeszcze inne tworzą jakby ogrody na dachach garażów, czy podjazdów.
Kiedy znalezienie kawałka ziemi jest już niemożliwe, wokół podjazdu, czy podejścia do domu stoją donice, a w nich rośliny tworzące jakby rabaty, czasem bujne krzewy, nierzadko spotykam tam też drzewa. Pobieżnie spoglądając na okolicę mam wrażenie, że roślinności wcale nie jest jak na lekarstwo. Dopiero przy bliższym poznaniu widzę ile trudności trzeba było ponieść, by osiągnąć taki efekt.
Dzięki tej nadzwyczajnej umiejętności wykorzystania każdego skrawka ziemi betonowe miasto nie straszy chłodem.



A jeśli te przestrzenie nie wystarczają, można udać się do ogrodu i nacieszyć spragnione oko nienagannie utrzymaną roślinnością.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

te zdjęcia są tak małe że nie mogę nacieszyć oka szczegółami :-(

pOdLaK pisze...

Właśnie chciałem zapytać czy zdjęcia nie są robione jakimś telefonem? Szkoda ;(

Pozdrawiam ;-)

Anonimowy pisze...

Dzięki za poprawe zdjęć - super to wygląda.