wtorek, 8 stycznia 2008

Yamaguchi

Pierwszy stycznia, godz. 11:00. Zostaję obudzony do śniadania. Jeszcze przed otwarciem oczu czuję, że temperatura powietrza, które wdycham jest ze 20 stopni niższa niż pod moją kołdrą. Podnoszę się z elektrycznego futonu, odsłaniam papierowe drzwi i wychodzę z pokoju. Znam już temperaturę na dworze ponieważ ta w przedpokoju niczym się od niej nie różni. Bucham parą z nosa niczym smok dymem. Jeszcze tylko szybka wizyta w łazience (w której jest jeszcze zimniej niż na dworze) i mogę siadać do stołu. Jakże zdziwiony zastaję przy nim ze dwadzieścia nieznanych mi osób (wujków, ciotki, kuzynów, sąsiadów). Przedstawiam się grzecznie, ktoś polewa gorące nihonsiu, potem drugie, trzecie... na śniadanie smakuje najlepiej.

Drugi stycznia, godz. 8:30. Zostaję obudzony do śniadania. Sytuacja synoptyczna jak dzień wcześniej. Po nałożeniu ciepłych ubrań jedziemy na rocznicę stypy wujka ciotki, brata szwagra czy coś w tym stylu. Na miejscu kolejne 20 nowych osób oraz kilka znanych już mi z poprzedniego poranka. Niekrótka ceremonia w kucki i można siadać do stołu. Znów sake, browar i luksusowe bento. Już wszyscy mnie znają...





Gdy wszyscy są już na pełnej bombie (pozdrowienia dla Włodka) następuje ceremonia monetarna, sławna w całej rodzinie. Polega na tym, by zgadnąć liczbową zawartość puszek z monetami, zbieranymi cały rok przez wujka gospodarza. Następnie odbywa się komisyjne liczenie, uczestnik najbliżej prawdy zgarnia puszkę.
Po imprezie zwiedziliśmy pobliską jaskinię, podobno największą w Japonii, dopóki...dopóki, dopóki ktoś nie odkrył większej.






Na koniec dnia pozostaje sprawdzić wyniki noworocznego lotto i z kacem czy tam smutkiem na twarzy ruszać do domu.


7 komentarzy:

~M pisze...

Kawałek zwykłego życia... to o czym czytać lubię. Pozdrawiam.

Ania pisze...

ale miałeś święta i Sylwester..
Samych dobrych newsów życze w tym roku...Pozdrawiam

evil_pill_man pisze...

/wi:i:i:i:/ ten człowiek na szóstym zdjęciu od góry ma chucki monochrome black :D

WiT pisze...

o w mordę, jak ty żeś to wypatrzył?

Anonimowy pisze...

chucki?? ke?
czy moze mi ktos powiedziec wreszcie czemu japonczycy na zdjeciach zawsze robia V????

evil_pill_man pisze...

chucki - buty converse chuck tylor allstars, czyli po polsku czarne trampki za 150zł, kliknąłem na zdjęcie, no i widać gołym okiem :P

Jacksan pisze...

Happy New Beer 2008 ...
czytam i pozdrawiam