poniedziałek, 14 stycznia 2008

Doggy style

Niektóre sklepy ze zwierzętami są w Japonii otwarte 24h na dobę. W środku nocy można pójść i wybrać sobie psa lub kota. Określenie "pieskie życie" nabiera tu zupełnie nowego znaczenia. Psy transportowane są w torebkach właścicielek, bądź specjalnie przeznaczonych do tego "spacerówkach". Jedzą w piekarniach dla psów, korzystają z psich fryzjerów i masażystów oraz wszelkiego typu akcesoriów- od spineczek, modnych ubrań i psich plecaczków po wymyślne łoża z baldachimami. Przechodząc koło restauracji, często można się natknąć na tablicę z informacją: Dogs welcome!
Żyć nie umierać... tylko co to za życie..






19 komentarzy:

Anonimowy pisze...

na ostatnim zdjęciu tak sielsko-anielsko. gdyby pojawił się mój pies to wdzianka do cerowania, a pipusie na terapie do psiego psychoanalityka. nie byłoby rzeźni. raczej ujadanie i po "spróbowaniu" kreacji, podgryzanie kudłatych ogonków. cała czwórka ma podobne gabaryty

brad pisze...

wpis ciekawy, OK! widac jak chce to potrafi

sissel-samaii pisze...

(coś z innej beczki) mieszkasz w Yokohamie?!
matko....farciarz z Ciebie...ile bym dała , żeby wyjechac....chcby do młego miasteczka, byleby w Japonii...sądzę, że to piękne miasto...szczęściarz z Ciebie.. ;)
ps Super zdjęcia... no i biedne pieski.... n___________n

brad pisze...

do sissel-samaii

1) to nie jest post WiTa!
2) idz leczyc swoje nastoletnie frustracje gdzie indziej,

kolejna z serii - wielbicielka manga/anime/geyowskie zespoly rokowe z japonii/(tu wstaw inny przyklad koslawej kultury), ktora to bardzo by chciala zamieszkac w japonii ale nie ma niestety pojecia ze zycie tu to porazka (mieszkam tu i pracuje od ponad 10 lat, mam nadzieje ze uda mi swi wrocic kiedys do polski...)

reii pisze...

mialem w tej sprawie nie zabierac glosu...
brad kim Ty jestes zeby obrazac ludzi w komentach na tym blogu?
Jak chcesz wyladowac swoje frustracje to pokomentuj sobie na Onecie.
pzdr

jules pisze...

@brad
Prostaku! Piszesz coś o jakiejś frustracji, ale jedynym sfrustrowanym osobnikiem jesteś tutaj ty.

Puchatek w Szortach pisze...

Brad - bieeedne dziecko, tak Ci wszyscy zazdrosimy... Mozesz se w moj fartuch wyplakac

A te pieski to chyba tez jedne przed drugimi sie ze wstydu chowaja, jak musza w takich obrusikach biegac :P
Ja bym tam wprowadzil nakaz mowiacy, ze jesli chce sie psa w futerko na spacer ubrac, to samemu trzeba dla rownowagi wyjsc wtedy na ulice na golasa, powinno to szczeniakom troche wstydu oszczedzic ;]

Antares pisze...

Ciekawy wpis. Zainteresował mnie zwłaszcza ze względu na to, że czytałem kiedyś artykuł o tym, że posiadanie zwierząt domowych jest w Japonii wielce niepopularne z racji małych rozmiarów mieszkań. Ale może były to kolejne bajki i mity :)

WiT pisze...

Brad, może umówimy się na jakieś piwo? Napisz mi maila...

iamzula pisze...

poznalam wlasnie japonsko-australijska pare, ktora co chwile w rozmowie wspominala o swoim ukochanym Jumbo, ktorego zdjecia o 1 w nocy musielismy ogladac :) Postura ni jak miala sie do imienia, ale milo widziec jak ludzie potrafia kochac swoje pupilki...

brad pisze...

i odezwal sie chor pokemonow niczym cymbal brzmiacy...

kazdy ma prawo wyrazac swoje zdanie, opinie, kazdy ma rowniez prawo do _krytyki_, nie mieszkamy w chinskiej republice ludowej, obrzucajac mnie bluzgami i inwektywami typu cham, prostak itd sam pokazujesz jak niski jest twoj poziom, jezeli uwazasz ze nie mam racji prosze podaj rzeczowe kontrargumenty, niestety prawda w oczy kole.. jak widac

japonia swoimi kulturowymi smieciami na eksport przyciaga bandy pokemonow, ktore na pytanie a dlaczego japonia, a nie np honk kong nie maja konstruktywnej odpowiedzi, replay dla tych co nie zuwazyli:

"matko....żeby wyjechac....chcby do młego miasteczka byleby w Japonii..n___________n"

tbn w okol siebie oprocz ludzi, ktorzy maja cos ciekawego do powiedzenia zbiera ten element zazwyczaj nastolatkow ktorzy sikajac w majtki z wypiekami na twarzy miedzy kolejnym dargon ballem ogladaja wpisy tutaj i marza zeby chociaz do malego miasteczka...

jules pisze...

@brad
Oczywiście, że każdy ma prawo wyrażać własne zdanie, jednak ty w sposób bardzo agresywny zwróciłeś się do dziecka, które napisało jedynie o swoim marzeniu, w sposób lekko naiwny, ale to typowe dla dzieci. Ty jako dorosły z "bagażem doświadczeń" powinieneś taki post zignorować, ale tego nie zrobiłeś boś sfrustrowany prostak i zacząłeś wyładować swoją frustrację (związaną zapewne z nieumiejętnością ułożenia sobie znośnego życia w Japonii) wyładowywać na przypadkowych osobach. Poziom swój pokazałeś już na początku i argumentów sam nie przedstawiłeś żadnych tylko parskasz z poczuciem wyższości: japonia - porażka, 10 lat blabla. Śmiech na sali drogi panie.

brad pisze...

jules powinienes poswiecic troche czasu na nauke czytania ze zrozumieniem zamiast opisywac tutaj swoje pseudo freudowskie analizy mojej osoby, po raz kolejny krasomowca jules ktorego stac tylko na "sfrustrowany prostak" dal pokaz jak powinna wygladac prawdziwa retoryka... to sprobojmy jeszcze raz... teza... argument.. kontrargument...

Anonimowy pisze...

brad taki duży chłopiec jak ty powinien się wstydzic!
jak się zle czujesz w kraju kwitnącej wisni to wracaj do Polski.Szkoda twojego psychicznego zdrowia.Myslę ze jak pisałeś ten komentarz to miałes zły dzien.

brad pisze...

drogi anonimowy, nie jest latwo wrocic do Polski, posiadajac rodzine, dzieci ktore chodza do tutejszych szkol, zone ktora w Polsce pewnie musialaby uczyc Japonskiego bo przedstawiciele koncernow japosnkich to w PL maja linie produkcyjne do czarnej roboty tzw "fabryki", nieruchomosci, kredyty, firme z oddzialami na tym kontynencie...

jednakze kocham polske jakby ona nie byla i mam nadzieje ze wroce na emeryture do ojczyzny

jules pisze...

@brad
To że jesteś sfrustrowanym prostakiem udowodniłeś sam - swoim pierwszym komentarzem. Stwierdziłem wyłącznie fakt, zauważony zresztą nie tylko przeze mnie.
No ale spróbujmy, teza -> brad jest sfrustrowanym prostakiem, argument -> pierwszy jego komentarz w którym w agresywny sposób wyładowuje swoją frustrację na 14stoletniej dziewczynce, za to, że ośmieliła się mieć wyidealizowany obraz Japonii, skoro on tu przez 10 lat pławi się w swej porażce, tej bezczelności brad nie mógł puścić płazem.
Teraz czekam na kontrargument.

brad pisze...

Wit, zapraszam na piwo do Osaki, czesto jednak latam do Tokyo, glownie za sprawa interesow ala "biznes rozmowy" w roppongi (pewnie sam wiesz jak to wyglada), jak znajde czas pewnie sie odezwe

jules, masz racje jestem sfrustrowanym prostakiem, kazdy to widzi wiec nie bede sie klocil

maximus pisze...

dokladnie wiem jak takie rozmowy wygladaja na roppongi. sam nie wiem czy to jest styl rodem z czasow samurajow, czy raczej odskocznia od tamtych czasow. Pozdrowienia

jules pisze...

@brad
Oczywiście, że mam rację. Wiem o tym od początku :) Teraz tylko musisz to przyznać szczerze przed samym sobą. To będzie jeden krok bliżej do wyleczenia twoich frustracji.