czwartek, 20 grudnia 2007

Pętla

Wyjątkowo w tym roku nie czuję zbliżających się Świąt. Może dlatego, że marazm ogarniający mnie przez ostatni rok zaciska pętlę; może dlatego, że ostatnio brak mi emocji? Trzeci rok w Japonii nie przynosi już tyle codziennych wrażeń. Jestem głodny. Najlepiej widzę to przeglądając dalekie archiwum mojego bloga, jakże inne podejście miałem kiedyś. Potrzebuję zmiany, decyzji na miarę tej, którą podejmowałem prawie trzy lata temu. Ale jakże trudniej jest podejmować taką decyzję teraz, gdy mam coś do stracenia.

10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

swieta racja...

Lukis pisze...

Ciągle w biegu ku drodze do chwały, świat jest zbyt wielki, by być małym !!!

Trzymaj się i czerp szczęście z każdego dnia pozdrawiam !!!

pawel pisze...

pozdrawiam serdecznie swiatecznie z odleglego Senegalu, P.

Yuen pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Yuen pisze...

A wewnatrz swojego zycia w Japonii nie mozesz czegos zmienic?

Aisog pisze...

Krocz spokojnie wśród zgiełku
i pośpiechu - pamiętaj jaki pokój może być w ciszy.
Tak dalece, jak to możliwe,
nie wyrzekając się siebie,
bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.
Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj tego, co mówią inni,
nawet głupcy i ignoranci,
oni też mają swoją opowieść.
Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny
i zgorzkniały,
albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie.
Ciesz się swymi osiągnięciami
jak i planami.
Wykonuj z sercem swą pracę, jakakolwiek by była skromna.
Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.
Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach -
świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech Ci to nie przesłania prawdziwej cnoty,
wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
i wszędzie życie jest pełne heroizmu.
Bądź Sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć:
nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań
jest ona wieczna jak trwa.
Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą,
bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.
Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla Ciebie.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni.
Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny, bądź łagodny dla siebie.
Jesteś dzieckiem wszechświata,
nie mniej niż gwiazdy i drzewa
i masz prawo być tutaj
i czy to jest dla Ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki, jaki być powinien.
Tak więc bądź w pokoju z Bogiem cokolwiek myślisz o jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz
i jakiekolwiek są Twe pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia zachowaj pokój ze swą duszą.
Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny.
Bądź uważny,
staraj się być szczęśliwy.
/ Max Ehrmann – Desiderata /

Z pozdrowieniami i życzeniami świątecznymi :)

Antares pisze...

Wydaje mi się, ze trochę rozumiem co masz na myśli w tej notce. W każdym razie Święta i Nowy Rok wzbudzają u mnie średnio przyjemny nastrój. Może właśnie dlatego, że mijający właśnie rok do najlepszych nie należał i jak spoglądam w przeszłość to dochodzę do wniosku, że mam zastój w jakichkolwiek sukcesach. Niemniej jednak nie należy się załamywać i życzę Ci WiT żeby atmosfera świąt choć trochę złagodziła to nieprzyjemne odczucie.

constans pisze...

No cóż mam to samo. Nie czuje zbytnio zbliżających się świąt.



constans

evil_pill_man pisze...

tak samo... kiedys to jeszcze był ten świąteczny nastrój, a teraz to nawet prezentów pod choinkę sobie nie kupujemy z moją wesołą rodzinką ;D

Yola pisze...

ech...