wtorek, 11 grudnia 2007

Ole ole ole!

Zmęczeni po 35 godzinach podróży przez trzy kontynenty kibice argentyńskiego klubu Boca Juniors śpiewają hymn na cześć swojej drużyny, występującej w odbywającym się właśnie w Japonii klubowych mistrzostw świata Toyota Cup. Uciszani przez holenderską załogę i zdenerwowanych Japończyków, pół godziny przed lądowaniem w Tokio, przeciągają klubową flagę po głowach innych pasażerów i bębnią w luki bagażowe.






Znów jestem w Japan, miło zaskoczyły mnie oddzielne okienka dla posiadaczy re-entry permit, które miały nigdy nie powstać. W ogóle całe zamieszanie wokół pobierania odcisków palców, wywołane przez media jest sztuczne. Nie wydłuża to kontroli celnej, całość ze zrobieniem zdjęcia trwa może 15 sekund. Bezproblemowo.
Pierwszy raz widziałem też przy odbiorze bagażu, brygady K-9 z psami tropiącymi narkotyki. Na szczęście na kiełbasę nie reagują ;)

5 komentarzy:

Iga pisze...

Nie ma to jak argentynski temperament...

anjel pisze...

Śpiewałeś razem z nimi...? ; )

L1 pisze...

Właśnie skończyłem czytać całe TbN, chwile mi to zajęło, gdyż czytałem wszystkie komentarze, oglądałem wszystkie zdjęcia. Naprawdę przyjemnie i w dobrym stylu. Dobre zdjęcia, kulisy codziennego życia. Będę odwiedzał codziennie.

Dziękuję WiT, Carolajn, Kabura, Melun i wszystkim którzy publikowali i będą publikować.

Konrad pisze...

WiT, kiedyś będziesz musiał napisać książkę :P

Radek pisze...

.WiT , korzystasz z jakiegoś statywu ? .moze nie zdajemy sobie sprawy z tego , że właśnie "dojrzewa" nam drugi Bruczkowski ? książka na pewno była by ciekawa.
:)