wtorek, 13 listopada 2007

Pass the cheer

W Japonii Święta Bożego Narodzenia w pełni. Dzień po Halloween dyniowe dekoracje zostały szybciutko zmienione na świąteczne. Świecą już lampki, stoją choinki. Starbucks sprzedaje świąteczne kubeczki. Chyba zacznę myśleć powoli o bigosie.

7 komentarzy:

flegmatyk pisze...

A ja myślałem, że to w Polsce wcześnie się ozdoby bożonarodzeniowe w sklepach pojawiają ;)

Chyba że w Japonii obchodzi się święta w innym terminie..

Anonimowy pisze...

Hello, czy mozna gdzies kupic te kubki w internecie ? Ja zbieram kubki z całego świata STURBUCKS'a. w tym roku udało mi sie beda w japonii kupic KYOTO i OKINAWE...Ale jak widze te..to tez CHE!! Jeśli wiecie dajcie znać
Dziękuję
Mergy

ps pisze...

Ja mieszkam w USA i tu jest ta sama sytuacja. Pozdrawiam!

Radek pisze...

thx:P świetna strona, zawsze Ci to powtarzam :P

Sakura pisze...

Zazdroszczę ci. Ja też chcę do Japonii!!! A jeszcze muszę tyle czekać :/ Trzeba jak najszybciej dostać się na Japonistykę, zdać ja i wyjazd do Japonii na stałe ^_^ Już się nie mogę doczekać xD

melun pisze...

!!a ja tEX ChCe !-!-! do JApoN :D$% ^_^ *_* na JapoNISTYke !!! ruSZam xD xD Juz predko ^_^ X0 :-D ~\^_^/~ xD

Antares pisze...

Też kiedyś taki byłem- mniej więcej w wieku 15 lat. Marzenia żeby studiować japonistykę na UW a potem wyjechać do Japonii i pracować najlepiej jako korespondent dla jakiejś polskiej gazety/radia ;) Cóż, z wiekiem marzenia zderzają się ze zdrowym rozsądkiem oraz otaczającą nas rzeczywistością. Z wiekiem przychodzi też świadomość, że żaden kraj nie jest idealny bo po prostu człowiek z natury ideałem nie jest. Niemniej jednak chciałbym kiedyś odwiedzić Japonię i postaram się spełnić to marzenie - choćby po to by zobaczyć sylwetkę Fuji, przejść się nocą w Tokio oświetlonym neonami i choć troszeczkę poczuć atmosferę kultury dość znacznie różniącej się od naszej europejskiej i słowiańskiej. Choć teraz wiem, że na taki krok jak przeprowadzka na stałe za granicę raczej nigdy bym się nie zdecydował - za bardzo sentymentalny jestem ;) I dlatego Was podziwiam za każdym razem gdy czytam ten blog. Potraficie żyć, pracować i bawić się w dość innej od naszej polskiej rzeczywistości, a jednocześnie jak widzę trzymacie się razem i zachowujecie pamięć i szacunek choćby wobec polskich zwyczajów i świąt. W dobie popularności wśród młodych ludzi wyjazdów do Irlandii, UK czy USA i nie przyznawania się z jakiego kraju pochodzą oraz odcinania się od ojczyzny totalnie (co jest niezmiernie smutne) taka postawa jak Wasza jest bardzo cenna i godna podziwu :) Trzymajcie się i życzę Wam już zawczasu Wesołych Świąt :)