poniedziałek, 26 listopada 2007

Telemarketing ?

Chyba padłam ofiarą telemarketingu. Ciekawe jest to, że nie wiem tego na pewno. Trzy godziny po założeniu nowej linii telefonicznej zadzwonił do mnie przemiły pan. Po kilku zdaniach weszłam mu w słowo i poinformowałam, że nie znam japońskiego i nic nie rozumiem. Trochę się napuszył i przeszedł na swój angielski. I usłyszałam tylko "newspaper"i "six hundred". Może chciał sprzedać mi prenumeratę jakiegoś pisma?
No cóż działanie nieskuteczne, ale szybkość reakcji na złapanie nowego klienta godna naśladowania.

1 komentarz:

Kuba Tyszko pisze...

Standard ;-)
Ja w tydzien po przeprowadzce do nowego mieszkania uslyszalem dzwonek do drzwi, pan troche sie przestraszyl jak mnie zobaczyl i uslyszalem tylko "newspaper"... Chyba zrozumial moje spojrzenie ze nie jestem zainteresowany.