środa, 7 listopada 2007

Jeszcze kilka ujęć z wycieczki

Kawałek ojczyzny dla Lin.

Dziadek Yoshida przyjechał pstryknąć fotkę.

Proszę nie walić w dzwon.

7 komentarzy:

DawSolo pisze...

Piękne pająki tam macie. Japonki też ;)

Pozdrawiam

Wolin pisze...

DawSolo: "Lin" to chyba nie jest japońskie imię. ;]

DawSolo pisze...

Nie znam się na tamtejszych imionach ;) No to powiem, że Azjatki ładne tam macie ;)

sick60y pisze...

Co prawda nie na temat, ale ja bym na Twoim miejscu WiT do Japońskich Toi-toi'ów nie wchodził ;)

http://www.youtube.com/watch?v=dO_fBrHgtUo

dyjo pisze...

jak zwykla super foty:) wiem juz jakim sprzętem je robisz , teraz zapytam o model kamery jak można ...
z góry dziękuję :)
R!

Monishi pisze...

Super zdjęcia ;) Jeszcze sporo mam do poczytania z archiwum bloga, ale mam zamiar przeczytac wszystko, bo naprawde mi sie tu podoba xD Pozdrowienia

WiT pisze...

Kamera SONY DCR SR90 z konwerterem szerokokątnym.