poniedziałek, 19 listopada 2007

Densha de Go! Shinkansen EX

Po prostu musiałem to kupić. 6500JPY w sklepie z używanymi grami za zestaw symulatora shinkansena z kontrolerem. Nie to żebym wyjątkowo się tym interesował, czysta ciekawość a może niespełnione dziecięce marzenia...?
Gra mimo, że w całości po japońsku, prosta w obsłudze. Grafika w niskiej rozdzielczości, nie imponuje. Symulacja obejmuje linię Sanyō z Osaki na Fukuokę. Do dyspozycji misje wszystkimi używanymi tam obecnie pociągami. Kontroler to dwie wajchy i światełko. Podłącza się go do wiimote, co pozostawia cały zestaw wygodnie bezprzewodowym. Cała trudność gry polega na prowadzeniu pociągu możliwie najdelikatniej, trzymaniu się rozkładu i trafianiu w peron co do centymetra. Gra pięknie oprawiona dźwiękowo, autentycznymi zapowiedziami, które można usłyszeć w pociągu. Nagrany jest też bardzo specyficzny odgłos mijających się pociągów. Niezła gratka dla każdego byłego gajdzina pogrążonego w sentymencie do Japonii.


5 komentarzy:

n€x¤R pisze...

pomerdalo cie (;
jak mozna grac w cos tak totalnie nudnego?

WiT pisze...

nie można, nie da się
chyba mnie nie pomerdało skoro to zauważam

Antares pisze...

Nareszcie notka o jednym z moich ulubionych japońskich wynalazków :D Seria DdG rządzi, grałem w nią na PSX, Dreamcastcie, PC i teraz na PSP :) Pierwsze zdjęcie robi niesamowite wrażenie, wygląda trochę jak automat arcade :D Ale fakt przyznam, że grafika nigdy nie była mocną stroną tych tytułów Taito. Anyway WiT jeśli jeździsz często pociągami to czy mógłbyś napisać czy to prawda z tym, że trasy są odwzorowane w miarę wiernie to znaczy np. jeśli w danym miejscu jest dany element krajobrazu np. most to czy jest on faktycznie odwzorowany z reala? Bo dawno temu czytałem reckę starej Densha de GO! 2 na PSX i tam było napisane, że właśnie to jest jedna z zalet serii i zastanawiam się ile jest w tym prawdy ;) Swoją drogą to ciekawe, że nowe Denshe są robione jakby bardziej przystępnie dla gaijinów - główne menu po angielsku, obrazkowy tutorial, masa różnych przydatnych wskaźników podczas jazdy itd. Ja z zerową znajomością japońskiego jestem w stanie przejechać trasę bez straty chainów ;)

Anonimowy pisze...

Jakie pomerdało. Chyba nie jeździliście MS Train simem, jak takie rzeczy piszecie.
Ech, ten dźwięk, suwy tłoków, para buch , koła w ruch. Piękne. Kiedyś było w jakiejś tanej serii w Polsce, za 20 zeta czy coś.

Krzysiek

melun pisze...

There is even a "Tetsu-Cafe" (Tetsudo Cafe, or Train Cafe), where people enjoy operating miniature but realistic trains on railways that are spread throughout the three-story building. Opened in Osaka in September 2005, the Tetsu Cafe used to be a noodle restaurant where a lot of Tecchans came and socialized together. The owner then decided to change the place into a more comfortable playground for train fans. The Tetsu Cafe has become so popular that it opened the second store in July, and will open the third one in August.

There are also several popular comic books, which feature Tecchans. And although trains have long been recognized as something that interest guys, more and more women seem to be getting interested in trains. These female train fans are called "Tetsu-ko" (-ko is a common suffix on Japanese females' names). Looking at people's interest in trains, there may someday be a new type of culture generated from Japan's train scene.

zrodlo: http://www.alc.co.jp/international/Newsletter/064.html