sobota, 13 października 2007

Tokyo by car







Retusz by WiT

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Zawsze jak zajżę na ten Blog to zachwycam się Twoimi zdjęciami!!! Pierwsze i drugie zdjęcie są fantastyczne!!! Życzę powodzenia na przyszłość!!! Pozdrawiam!!!

Mike pisze...

Ten pajak byl tez w Dublinie ... albo bedzie.. w kazdym razie czytalem o nim w Irish Times :)

sick60y pisze...

Zdjęcia na tokyobynight.pl mają niesamowity klimat.
Generalnie nie dziwię sie dlaczego ludzie zarywają noce czytając Twego bloga. Cóz.. teraz czas na mnie ;)

pOdLaK pisze...

Mocne!

Anka pisze...

pierwsze i drugie uderzają, mocne, mówią same za siebie. :)
Ostatnie w pewien sposób też.

Lubię ten blog i do niego zawsze wracam...

Anonimowy pisze...

Fajne zdjęcia, tylko ten ostatni mnie trochę zaszokował.
Jak można tak męczyć zwierzęta?
Piesek nie ma nic do picia i jedzenia i prawdopodobnie przesiaduje godzinami w tej skrzynce.
Jak widzę u nas sklepy zoologiczne, to to jest prawdziwy luksus w porównaniu z tym syfem.

Inishi pisze...

Pajak nazywa sie "Maman" autorem jest Louise Bourgeois, wszedzie sie na tego dziada natykam :) Teraz siedzi tez w Tate.