wtorek, 30 października 2007

Maguro matsuri

czyli festival tuńczyka, w porcie Misaki.





6 komentarzy:

sarkun pisze...

Dobry blog, super zdjęcia, ale dopiero jak sam znalazłem się w Japonii to zacząłem regularnie czytać...

btw: WiT, ta twoja praktyka studencka, to z PJWSTK była/jest? Ja tu właśnie od nich na stypendium przyjechałem.

teraz sobie skrobię na
http://sarkun.blogspot.com/

kolasia pisze...

Zjadłabym tuńczyka, ale przeterminowany leży w lodówce.

Huma pisze...

Kurczę, od ponad roku czytam Cię regularnie i czasem sama marzę, że kiedyś tam pojadę ;) Dziękuję

Sadek pisze...

Cos WiT krecisz.
Wydaje mi sie, ze widzialem jeden wpis wiecej na blogu niz to ma miejsce teraz. ;)
Czekam na wyjasnienia.

WiT pisze...

E tam Sadek, marudzisz.

Wojtek pisze...

kapitalnie, ktoś w Japonii jeszcze robi zdjęcia SLR i to z 50mm obiektywem? Bez zooma? Gratulacje.