sobota, 29 września 2007

Skanów kilka, szybka piłka.

Skanowałem parę dokumentów, więc przy okazji zapodałem skanerowi kilka ciekawostek (?).

1. Tak jak Kuba i Wit, również zmieniłem wizę na dłuższą. Na tę najdłuższą :) Złożyłem wniosek w czerwcu będąc pewnym, że stały pobyt będzie niezbędny do kredytu mieszkaniowego. Okazało się, że nie był potrzebny, ale wniosek został złożony i powiedziano mi, że odpowiedź będzie w grudniu. W międzyczasie zadzwonili, że moja przerwa w pobycie w Japonii w 1998 kasuje licznik i niezbędne 10 lat pobytu minie dopiero w 2009. Już chciałem machnąć ręką, kiedy miły pan podpowiedział, że mógłbym złożyć "Listę Zasług Dla Cesarstwa", wtedy mogliby rozważyć okres krótszy, niż 10 lat. Zgodziłem się, listę napisałem (tłumaczenia, publikacje, artykuły, działalność), przyjęli i zapowiedzieli, że taki przypadek przedłuży proces i dostanę odpowiedź w przyszłym roku... Jak widać po dacie, odpowiedź była trochę wcześniej. W Japonii zawsze podaje się terminy na wyrost, a potem mile zaskakuje klienta/petenta, ale jak na razie to jest rekord :)


Niestety, kiedy przy odbiorze zacząłem wylewnie żegnać się z urzędnikami Urzędu Imigracyjnego, ci szybko otarli moje łzy - widzimy się w marcu 2010! Wizy może już nie, ale tzw. "Re-entry Permit" trzeba dalej odnawiać co trzy lata...! ZONK!

2. W największym dzienniku naszej wyspy - "Gazecie Hokkaido" zamieszczono zdjęcie załogi Piratów z Bałtyku. Ozdobiliśmy artykuł o "regatach". Było więcej tekstu o Strażakach niż o nas, więc lepiej poczytać u uczestniczki.


3. Żeby nie było - nie jesteśmy jedynymi Polakami, o których pisze "Gazeta Hokkaido". No ale nas jest więcej i jesteśmy w kolorze :)

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

gratuluje dostania karty Re-entry ^^
a co ciekawego pisali o naszych szanownych Kaczorach?

Anonimowy pisze...

pewnie same dobre rzeczy ;-)

melun pisze...

Re-entry Permit nazwałbym podatkiem od bycia obcokrajowcem w Japonii, bez obywatelstwa jesteś skazany na opłacanie znaczków umożliwiających wjazd/wyjazd. PR przyznawane jest na podstawie aktualnej fazy księżyca i biorytmu emocjonalnego urzędników. Także po 3 miesiącach pobytu jest to również możliwe: "The applicant has served as a researcher in Japanese literature and received many honors, including Order of the Rising Sun, Gold Rays with Neck Ribbon. The immigration control authority finds it his contribution in Japan's literature ... He was granted the permanent resident status three months after entering Japan." Z kredytami i dyskryminacja obcokrajowców nie jest prosto... odsyłam do pozwu Herman kontra Asahi Bank i apelacji w tej sprawie oraz http://www.debito.org/otarulawsuit.html

Kabura pisze...

Obywatelstwa nie zmienie, dziekuje, wole zaplacic ten podatek co trzy lata :)
Oczywiscie nie kazdy bank zaryzykuje i zaufa cudzoziemcowi, ktory na dodatek ma tu niejaponska rodzine i wszystko wskazuje na to, ze pojutrze spakuje sie i wroci do kraju. Trzeba go do tego przekonac po tubylczemu, a nie po swojemu. Niestety statystyki (bo to raczej ich wina, a nie faz ksiezyca) nie sa po naszej stronie i trzeba urzednika przekonac, ze nie jestes "statystycznie przecietny", czyli wiazacy sie z mniejszym lub wiekszym ryzykiem (sam wiem ilu studentow wraca do kraju nie placac ostatnich czynszow czy zaleglego czesnego).
Ze wspomnianym panem Debi(t/l)o debatowalem mieszkajac dawno temu w Otaru. Jemu odmawiaja wstepu do onsenu, choc jest Japonczykiem, a na mnie nigdy nie mrugneli tam okiem. Niektorzy maja wypisane na czole "I'm gonna sue ya, dude" i sie dziwia, ze nigdzie nie sa mile widziani. Pijani Rosjani i on :) Krzewi Amerykanska wolnosc w Japonii, a potem przekonuje, ze nikomu nie wolno zrobic "members only club". Herman tez nie zdaje sobie sprawy, ze w USA odmawia sie kredytow cudzoziemcom bez podania powodow. Amerykanie juz tacy sa - najpierw kaza Japonczykom wycofac zbieranie odciskow palcow od cudzoziemcow, a potem sami to wprowadzaja. Kali was born in USA, I guess :)

Anonimowy pisze...

no właśnie, co piszą o naszych klonach. Do śmiechu, do płaczu, czy może coś innego (o ile to możliwe)?

Kabura pisze...

piszą sucho, że się trzęsie, że podejrzenia o korupcje, że wybory w październiku, że przyszłość MD (Missle Defence) niepewna.