poniedziałek, 10 września 2007

Polonijny weekend

Wprawdzie tajfun tradycyjnie do nas nie doleciał, jednak deszcz był spory. Na szczęście wszyscy dotarli na parapetówę. W niedzielę już było słońce i mogliśmy wziąć udział w Pierwszych Regatach Tratw Budowanych z Niczego. Nasza polonijna ekipa rozsławiła potęgę bałtyckiego piractwa, jednak Black Tire pod kapitanem Mike'm Sparrowem poszła na dno za sprawą przypakowanych panów z remizy. W przyszłym roku chcemy wystawić więcej załóg - czekajcie na ogłoszenie, a w międzyczasie projektujcie tratwy i chodźcie na siłownie pamiętając, że lato na Hokkaido jest naprawdę przyjemne :)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

hehe fajny pomysł:) następnym razem musicie zgłosić sie do ministra kultury i sporty o dofinansowanie :)

Radek pisze...

Moze w przyszlym roku zaprojektujmy wspolnie mega plywajaca gumowa kaczke w barwach narodowych? Bylby to iscie patriotyczny gest. Zdjecia i relacja video SUPER!No chyba ruszymy na to Hokkaido, kraine tysiaca tratw i baltyckich piratow.