piątek, 10 sierpnia 2007

Someone call the ambulance

Nic się nie dzieje. Staram się wyżymać czas na maksa, z atrakcji. Korzystam z każdej możliwej okazji a i tak nic się nie dzieje. Przyzwyczajenie do szybkiego życia pozostawia bruzdy, które trudno wypełnić czymś innym. Brak planów dopełnia zniszczenia. Codzienność zabija.

4 komentarze:

コワルスキー ラドスラウ゛ pisze...

Zapraszamy na weekend do Misaki, kąpiel w oceanie, piwko na plaży itp. Jak masz maske to mozna popolowac na ryby, calkiem legalnie. Ja poluje z kamerą (moge pożyczyć). Z pod wody zdjęć jeszcze nie publikowałeś ;-)

Anonimowy pisze...

there’s gonna be an accident.

carolajn pisze...

spoko wit, przyjeżdżam do tokyo pod koniec wrzesnia na 3 miesiące- także coś wymyślimy razem:)

Anonimowy pisze...

Nie narzekaj. Jesteś jednym z niewielu, którym "się udało" :) Ile bym dał za to aby być tam gdzie jesteś, w KKW :)