poniedziałek, 27 sierpnia 2007

Oyasumi Kuma-chan

Miś Uszatek dotarł do Japonii. Został stylowo zdubbingowany i jest wyświetlany w kinie. Seans to po prostu 10 odcinków jeden po drugim, z 5 minutową przerwą w połowie. Bilet w przedsprzedaży kosztuje 1200JPY, Dodatkowo można sobie kupić maskotkę za 3000JPY i poczytać o historii 50 letniej bajki. O ile pamiętam, że siedziałem kiedyś po turecku przed telewizorem z głową zadartą wysoko na Misia Uszatka, o tyle absolutnie nie pamiętałem treści. Podobno płakałem po zakończeniu dobranocki...
Japońskie dzieci, które zostały przyprowadzone do kina przez swoich rodziców, po kilku odcinkach śpiewały już końcową piosenkę a gdy seans się skończył dziewczynka obok mnie rozpłakała się w dziecięcym żalu i bezradności.





7 komentarzy:

kmh pisze...

No po prostu bomba, fajowo.

:)

Anonimowy pisze...

"pora na dobranoc bo juz ksiezyc swieci,
dzieci lubią misie,
misie lubia dzieci"
:)
jak by to lecialo po japonsku?

ben_kenobi pisze...

ciekawe czy się im spodoba, bo jakoś mało osób widać na tych zdjęciach w tym kinie

zyga pisze...

Heh! :-)

Widzialem plakaty pare dni temu ale nie moglem uwierzyc ze mozna to obejrzejc w kinie.

futomaki pisze...

Stare, dobre czasy - też praktycznie wychowałem się na tej bajce :)

n€x¤R pisze...

ciekawe co bylo wieksza atrakcja w kinie - ty czy mis (;

kolasia pisze...

Nigdy nie lubilam Misia Uszatka. Balam się tego zająca.