piątek, 17 sierpnia 2007

Obonowo za miastem

Korzystając z przerwy świątecznej i faktu, że nawet w tym okresie jest na Hokkaido względnie mały ruch na drogach, wyruszyliśmy na podbój nowych zakątków "najbardziej polskiej z japońskich wysp" (TM).

Pacyfikowaliśmy Pacyfik...

...odstawialiśmy Karate Kid, wersja "Gruby, Obuwie w Dłoń"...

uprawialiśmy sport narodowy, czyli łapanie owadów...

...przedyskutowaliśmy też kwestię wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy :)

Wieczorami obowiązkowe sztuczne ognie, tyle, że umiejętności fotograficznych brak, więc proszę sobie ogień domalować :)

1 komentarz:

octavian pisze...

pierwsze zdjęcie poszło na tapetę :) bardzo ładny widok, trochę swojski a trochę egzotyczny