wtorek, 14 sierpnia 2007

Naha nocą

Jeszcze kilka ujęć z wieczornego spaceru po stolicy Okinawy.






Efekt wyjścia z klimatyzowanego hotelu na zewnątrz, do nocnej sauny pod gołym niebem.

No i mistrzowska koszulka w temacie wojsk amerykańskich.

4 komentarze:

kolasia pisze...

Mały ten stateczek, jakby był większy to bym może tate wypatrzyla ;)

reii pisze...

Koszulka jest świetna!

Grobsol pisze...

Pierwsze, piąte i ostatnie : )

Anonimowy pisze...

wiiiitam! otoz po pierwsze blog super!!!wkrotce ( czyt. za rok) wyjezdzam do Japonii i wasze teksty daly mi inne spojrzenie i co do nietorysz spraw zmnijszyly/zwiekszyly moje obawy :PP. ale ogolnie jestem dobrej mysli hehe :) Nurtuje mnie jednak jedno pytanie, mianowicie :czy w Nippon'ni sa szeroko dostepne farby zeby tak sobie w nieszkanku odrosty "zamazac" ?? Pytanie moze i dziwne ale mnie to nurtuje...oraz, jezeli sa to czy dla takiej dziewuszki ja ja znajacy japonski TYLKO mowiony zorientuje sie , ze to to na polce to farba do wlosow?? :PP ( w gruncie rzeczy moglabym sie zapytac...ale boje sie , ze zrobie z siebie idiotke )pozdrawiam i z gory dzieki :)