poniedziałek, 9 lipca 2007

Pstryk!

Grill u państwa Konarskich. Tam jadłem, piłem, zdjęcia robiłem.






Jeszcze tydzień w Polsce.

9 komentarzy:

http://zawidziane.blogspot.com pisze...

Oj, dzialo sie, dzialo.
Ps.
Milo, ze zamiesciles moje zdjecie. ;)

Anonimowy pisze...

super bobas... tez chce takiego XD
posdrawiam

WiT pisze...

A właśnie, jedno ze zdjęć zrobił Łukasz (chyba trzecie).

Anonimowy pisze...

Bida z nędzą przez ten blog pędzą. Dobrze żarło na początku, teraz same bzdety i pseudo rekonstrukcje przepalonych zdjęć.Weź chłopie się do roboty bo jak tak dalej pójdzie to nawet "dupowłazy" sobie poszukają innego źródła o Japonii. To już nawet nie jest zabawne czytać cały czas o tym samym tylko innymi zdaniami i z innymi kiepskimi zdjęciami bo nie może być mowy o technice w twoim przypadku. Jednak zdjęcia to małe piwo z brakiem informacji,opisów ciekawych miejsc czy przeżyć. Jakoś mało interesuje mnie impreza u "Kuby" "Doroty" i jeszcze diabli wiedzą kogo. Takie imprezy mini polonijne są wszędzie więc chyba rozumiesz że to nikogo nie kręci a tym bardziej ma bardzo mało wspólnego z Japonią.Rozumiem że po tak długim czasie można być wypalonym w temacie, jednak chyba mniej a konkretnie niż regularne "odpadki"
Każdy ma własne zdanie a to jest moje i moich znajomych z którymi KIEDYŚ czytaliśmy tego bloga, teraz sporadycznie zerkamy w oczekiwaniu cudu który nie nastąpił.Nigdy nie braliśmy udziału w komentarzach (dlatego anonimus) bo poco? Wystarczy poczytać opinie kadzicieli którzy regularnie bez względu na treść i jakość zdjęć śpiewają hymny, aż mdli. Niestety.

dupowłaz /aka. kadziciel pisze...

Nie rozumiem, przecież zawsze możesz po prostu przestać czytać.
Blog WiTa jest blogiem WiTa. Nie jest oficjalną stroną klubu wielbicieli Japonii, przytułku dla uzależnionych od mangi czy poradnikiem turystycznym. Jest po prostu blogiem WiTa. Blogiem człowieka, który przedstawia tu świat jaki widzi, nie jest komercyjny, nastawiony na publikę i ruch na stronie. Jak sam kiedyś pisał jest to jeden z jego sposobów na kontakt z ludźmi, odstresowanie i zabicie wolnego czasu. Nie oczekuj strony o Japonii.
Sam WiT nie jest też fotografem, jest informatykiem. Robi zdjęcia tak jak umie, nikt go tego nie uczył. Jego ucieczki w strony różnych nurtów (pinhole, lomo, mocny retusz, b&w) są ewidentnie fascynacjami, zachciankami i osobistymi trendami czasowymi. To tak jak wstajesz rano i myślisz - dziś zrobie sobie parówki na parze bo wczoraj była jajecznica.
Chłopak ma świetną zabawę z tego co robi i jak żyje. Bawi się słowem, zdjęciem i obrazem ruchomym, przy tym jest normalnym człowiekiem, który np. chodzi na "imprezę u Kuby, Doroty i diabli jeszcze wiedzą kogo" Może nie jest to super interesujące dla Ciebie, anonimowy czytelniku ale chyba takie ma nie być. Ma być interesujące dla niego.
To ilu Twoich znajomych już nie czyta tego bloga nie ma żadnego znaczenia ponieważ WiT nie ma na to żadnego wpływu.
Twój komentarz trąci zawodem. Szukaj dalej, nie koncentruj się na tej jednej stronie. Wszystko ma swój TTL. Internet jest pełen stron o życiu w Japonii, pisanych przez nowicjuszy i entuzjastów. Tam nie brak emocji, tych samych, które były widoczne kiedyś na tbn. Sam WiT linkuje do kilku.
Nic nie trwa wiecznie.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

I właśnie o tym mowa była. Ojciec Rydzyk i wierni słuchacze, wystarczyło uderzyć w stół aby ktoś włosy z głowy rwał w obronie "Ojca Wita" Gość chyba napisał że to jego zdanie i ma do tego prawo, prawda? Możesz się z nim nie zgadzać ale powinnaś/eś uszanować. Gdybyś uszanował/ła nie komentował/ał byś tego. Tak tylko udowodniono twoją ignorancję drogi "radio słuchaczu"

Belin pisze...

Anonimie, nie podoba sie to nie czytaj. Chyba proste. Ale nie dla Ciebie - jak klasyczny przedstawiciel kraju nadwislanskiego musisz wsadzic swoje rozbudowane 3 grosze, poobrazac innych tylko po to chyba, zeby siebie dowartosciowac.
Moze sam zacznij cos tworzyc? Moze sam zacznij pisac? Moze znajdz na to czas? (ja np. tego czasu nie mam i z podziwem patrze na ludzi, ktorym sie chce i czas znajduja).
Ehhh... az zal d. sciska jak widzi sie tutaj takie wpisy (oczywiscie zawsze poparte tym, ze jest wolnosc wypowiedzi itp). Ale ciasnych mozgow nigdzie nie brakuje... niestety.

Anonimowy pisze...

Eh chyba czytać ze zrozumieniem to ciebie nie nauczono w szkole. Sednem sprawy było to że ten blog nie jest już taki jak kiedyś i może to wynikać z wypalenia się tematu lub Wita. Faktycznie cała szopka jak w radiu Maryja. Nic nie można powiedzieć broń Boże słowo krytyki napisać, najlepsze w tym jest to że najbardziej zainteresowany nigdy słowa nie zajmuje, no bo i poco?Od tego są komentujące osoby które w ogień skoczą choćby dla udowodnienia że można.Przerost treści nad formą, Wit wyrobił nazwę dla bloga, teraz wystarczy rzucić jakieś ochłapy co parę dni, wierne "psy" zostaną na straży. Przepraszam za takie porównanie ale mam przecież ciasny umysł.

WiT pisze...

Heh, dobre. Ojciec WiT.
フィステパニエ!
Dajcie spokój, nie obrzucajcie się błotem. Osochosi!?
No nie jest jak kiedyś, nie trudno zauważyć. Blog jak rzeka, nigdy dwa razy takiego samego nie ujrzysz. Dobrze, że jest archiwum. Sam do niego czasem zaglądam. Z sednem się zgadzam. しょうがないね。