wtorek, 31 lipca 2007

Fuji Rock Festival '07

Porównywany do Woodstock i Glastonbury i tak przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. 3 doby muzyki, święto nad świętami. Górski kanion zapełniony scenami, polami namiotowymi, placami z jedzeniem i małymi ścieżkami pomiędzy. Masa ludzi z całego świata, rodziny z dziećmi, kaloszary, japońscy rockersi i grouppies. Tradycyjnie, największe gwiazdy dały najsłabsze występy. Rządziła biała scena, gdzie mniej znane kapele dawały popis tego co potrafią.

















Z większych akcji na scenie zasłynął klawiszowiec Your Song Is Good biorąc ograny pod pachę, oraz wiolonczelista iLL iskrzący na podpórce swojego instrumentu szlifierką kątową.








Wieczorami występy rookies, dyskoteki, pieczenie metalowego świniaka i ogólnie pojęta integracja. Ostatnie zdjęcie i tańczące laski zrobione podczas seta chemical brothers.

11 komentarzy:

Leszek pisze...

Hmmm czemu one wszystkie w kaloszkach? Szpilki za bardzo zagłębiają się w podłoże? ;)

BTW - otwierające się okienko do komentowania, którego rozmiaru nie można zmienić, to sadyzm.

reii pisze...

Ten festival wydaje sie byc naprawde niezly. Fajna sprawa. U nas niedlugo Woodstock, podobno ostatni w 'znanej do tej pory formie'. Sie zobaczy...
Pzdr.

carolajn pisze...

must have takie kalosze z żabami!:)

carolajn pisze...

ps. świetne zdjęcia z kulą!!

evil_pill_man pisze...

ta laska sprzedająca tego hainekena jest sweet :D hey! hey! you! you! I want to be your boyfriend xD

Pawel S. Piotrowski pisze...

kalosze! :) sądziłem ze na opener'ze w tym roku tylko sie przydadzą, ale jak widać na zdjęciach wszędzie na świecie na wiekszych festiwalach chodzi się w kaloszach ;)

Sadek pisze...

Po Japonkach spodziewalem sie jednak kaloszy firmowych. Z braku Louis Vuitton to chociaz Burberry ;)

Przemysław pisze...

ale jazdaaa.... czemuż mnie tam nie było :(

Adie pisze...

Geez WIT, to zdjęcie z dziewczyną trzymającą mapę to bardzo po 'japońsku' zrobione =), jezeli wiesz o czym mowie.


PS Leszek, kto nie moze ten nie moze :)

WiT pisze...

Wiem Adie, jako jedyny zauważyłeś to o czym mówimy :)

Antares pisze...

Pantyshot ^-^