sobota, 21 lipca 2007

Brand session

Chiński Lipton z Tajwanu, jaśminowy.

Ziomal Kuma-chan i napitki, pamiątki z Polski.

2 komentarze:

kolasia pisze...

Nie Kuma-chan tylko Miś Uszatek. Prosty człowiek jestem i z japonistyki zrezygnowalam ;)
A ja taka herbate mam w domu, tez jak to mowi moja babcia z "krzaczkami" na opakowaniu.

Anonimowy pisze...

ale jazda, uszatka w japonii ogladaja? super :)