poniedziałek, 7 maja 2007

Tydzień po złotym

Japońskie społeczeństwo odświeżone.
Po kilku dniach wolnego atmosfera w biurze wyjątkowo wspaniała. Wszyscy opowiadają gdzie byli, co robili. Emocje emitowane przez koleżanki i kolegów odbijają się od ścian niczym promienie słońca. Wszyscy rozdają sobie drobne prezenty z miejsc, w których byli. Na moim biurku leży już ciasteczko z fukushimy, osembe z osaki i coś z krowy, z bliżej nieokreślonego miejsca.
Mój złoty tydzień zdominowała grypa. Dziś po pracy muszę wywietrzyć mieszkanie i wyprać pościel.
Poza tym odwiedziłem australijski barbecue party u Brada i polską posiadówkę nad kiełbasą u Radka.





5 komentarzy:

Igorre pisze...

Witam wszystkich. Od teraz będę komentował każdy news bo wcześniej czytałem wszystkie posty od początku istnienia tby (taaak mnie wciągnęły ;o). Że w Nippon dają sobie w pracy po każdej przerwie świątecznej prezenty ;o Hehe xD

Vanti pisze...

Nie po każdej przerwie świątecznej, a po każdym większym wyjeździe poza miasto ;) No bo jak to - wyjechać gdzieś i nie przywieźć swoim współpracownikom żadnego drobiazgu? Toż to niedopuszczalne! ;P

Grobsol pisze...

Ostatnie zdjęcie wygląda groźnie :D

pOdLaK pisze...

Grobsol: niczym w metrze NYC :)

Wit: Złoty tydzień? Polska Majówka? :)

Jacksan pisze...

nie ma to jak piwko w pociagu ...

w tym czasie spotkalem mnostwo Japonek na ulicach Singapuru ... taaak ... to przeciez Golden Week ...

pozdrawiam