poniedziałek, 7 maja 2007

Taaaka Jama....

czyli Hida-Takayama nazywana drugim Kyoto. Tutaj podobno kręcono Ostatniego Samuraja. Urokliwe uliczki, piękne górskie widoki, sławne onseny - to właśnie tutaj. Podróż z Tokyo zajmuje prawie 4 godziny - 2 godzinki Shinkansenem oraz kolejne 2 godzinki już przedzierając się w górach diselowskim pociągiem. Najważniejsze w Takayamie to zachowane w dawnym stylu domy, historyczny rządowy budynek, oraz przeróżne rynki i ryneczki. Generalnie tyle skarbów narodowych oraz zabytków w jednym miejscu jeszcze nie widziałem. Mój Ryokan był położony na samym szczycie góry, z którego idealnie było widać miasto.



Rządowy budynek był bardzo duży. Miał kilkadziesiąt wejść, pokoi oraz innych pomieszczeń rozmaitego przeznaczenia. Były tutaj załatwiane wszystkie sprawy, łącznie z magazynowaniem podatku - czyli ryżu. Nie chcę przytaczać tutaj całej historii tego miejsca, ale jest ono ważne, gdyż tutaj zapoczątkowano zmianę prawa. Więcej do znalezienia w googlach. Mi przeczytanie opisów na ścianach zajęło prawie 2,5 godziny.


Co ciekawe, każda grupa zawodowa miała swoje pomieszczenie do wypoczynku oraz parzenia herbaty. Zainteresowały mnie toalety - to pierwowzory narciarza oraz sedesu - wszystko z drewna :) Widać nie każdy wytrzymywał w pozycji "wyjścia z progu".
Przechodząc natrafiłem na więzienie oraz sale przesłuchań. Tutaj więźniowie byli torturowani w bardzo wymyślny sposób. Chyba nikt nie kłamał.


Jest to także raj dla miłośników sake. Robią ją tutaj nawet dwa razy w roku. Wybór jest oszałamiający i bardzo smakowity.

4 komentarze:

pOdLaK pisze...

Ze zdjęć ów rządowego budynku pachnie jakoś "turystami i turystyką"... marudzę? :)

reii pisze...

Cudo, po prostu, cudo ^^
Kiedy człowiek myśli o Japonii to widzi przed oczami takie właśnie obrazy.

Coolek pisze...

Czy mi sie zdaje, czy na jakims zdjeciu widze polska flage 0_o

markus07 pisze...

hehe to wielka biała flaga z czerwonym kółkiem w środku. w sumie podobna...