środa, 16 maja 2007

Futsal

Strasznie ciężko jest tu się zorganizować na piłkę. Ogromne odległości i ceny za przejazdy w praktyce wykluczają regularne uczestnictwo stałej ilości graczy w cotygodniowych na przykład meczach. Jednak jak już się uda spotkać, jest extra.





Straty po ostatniej niedzieli: markus - wybity palec, przytarty łokieć; ja - pęknięty paznokieć w kciuku jednej stopy i makabryczne odciski na drugiej.

4 komentarze:

Nyami Nyae Deli pisze...

Granie na takim blokowisku musi być świetne! Zazdroszczę w ogóle grania, bo moja stara dawna paczka nie chce już grać, nie mówiąc już o zorganizowaniu >.>

Co do zdjęć - 2 fotka wygląda niezwykle uroczo ^^ A czwarta? po prostu sie rozpływam ^^ Uroczy jen chłopaczek ^o^

qvist pisze...

to wyglada raczej na street soccer, a nie na futsal - do tego potrzeba sali :)

internautka pisze...

Widzę, że nie tylko w Polce są problemy ze zorganizowniem meczu ... ^^

Anonimowy pisze...

No i kto mówił,że sport to zdrowie ? ; )
ost. zdjęcie -b.ładne .