środa, 4 kwietnia 2007

Techno piknik

Nie wiedziałem, że Hanami w parku Yoyogi to tak naprawdę techno party na świeżym powietrzu. Gdy już przebijesz się przez tłum na stacji, ominiesz tabuny ludzi na chodniku i wejdziesz do parku, zapomnisz o wszystkim.
Impreza w podgrupach przeradza się po godzinie w generalną libację w transowym rytmie, globalną wioskę czy jakkolwiek to sobie nazwiesz. Relaks wyśmienity.
















9 komentarzy:

s.w.i.m pisze...

zabraklo sceny drum'n'bass :) dobrze ze na congah troche lamali beat:)

carolajn pisze...

bardzo fajne foty, zwlaszcza fotkatłumu z góry...:)

reii pisze...

5 fota wymiata :D...i koleś na niej też :D:D:D

Yuen pisze...

japonka z psem i japonka z bebnem (zdjecia:P) mi przypadly do gustu.

filmik tez fajny, zwlaszcza, ze filmiki sie rzadko zdarzaja

Cabi pisze...

filmik z muzyka PSYtrance :)
MNIAM!

bylo wiecej scen?

Anonimowy pisze...

taaa, ciekawe czy odbywają się tam też takie drumowe spontany. u nas to takie "przyjęcie" od razu by policja pozamiatała... btw coś sztywno gibają się Ci ludzie :P z nogi na noge, tak jakby chcieli, a nie mogli. przynajmniej mam takie wrażenie.

A pisze...

OMG :D Cos pieknego. Impreza w klimatach GOA/PSY trance na swiezym powietrzu :) I roznorodni ludzie, a nie tylko naspeedowane kafary w dresach :)

A imprezy w klimatach bardziej industrialnej elektroniki tez bywaja w Japonii?

Anonimowy pisze...

hmmm... mężczyzna -koń to jakaś nowa subculture? ;)

Kasia pisze...

oni mają tam superową atmosfere. Chciała bym kiedys odwiedzić Japonie, ten kraj mnie bardzo interesuje, kultura, obyczaje, subkultury, moda, jedzenie, styl życia itp. :) Bardzo ciekawa stronka.