niedziela, 29 kwietnia 2007

RX-8

Tokyo drift w wydaniu polonijnym. Za 24,000JPY można sobie wypożyczyć sportową furę. Wzięliśmy więc z Włodkiem dwie. Ponad 200KM pod maską i napęd na tył. Niebo!



A wszystko po to by zjeść ponownie legendarną gyozę z Tsukuby. Właściciel nawet mnie pamiętał. Niestety nie jest już taka dobra jak kiedyś.


4 komentarze:

dempsej pisze...

..200 KM w mikserze pod maska, Wankel, panie, Wankel ;]

Fajnie, u nas za tyle to pewnie corse 1.0 mozna pozyczyc....

ShaXbee pisze...

Wiertareczka cudo :) :) O 'drzwiach samobojcy' i braku slupka B nie wspominajac. Mam nadzieje ze Was fotoradar nie zlapal ;)

Anonimowy pisze...

a z kad ta lyzka?

ashka pisze...

Czy i tym razem właściciel kogoś opieprzył?
Pamiętam jak Calineczka tak się kiedyś wkurzył, że wyszedł ^_^