piątek, 23 marca 2007

Roboty drogowe

Dochodzi północ. Umyłem zęby, wyłączyłem wentylator w łazience, ściszyłem nawilżacz i klimatyzator, wyłączyłem muzykę, laptopa. Czemu nadal słyszę młot pneumatyczny?



10 komentarzy:

Hadret pisze...

Nie wiedziałem, że w Japonii jest ruch lewostronny ;o

Michał pisze...

Wczoraj zrobiłem coś głupiego... Kupiłem bilet do Tokyo ;-) Dzięki za super blog !

pOdLaK pisze...

No nie rozumiem Cię, przecież wszystko dla dobra ogółu społeczeństwa...
... o połnocy? Zabiłbym ;)

Anonimowy pisze...

Choć u nas roboty drogowe ciągną się miesiącami,a w japonii idzie to o wiele szybciej, to to już jest duża przesada.W nocy musi być spokój

Adriano pisze...

Zawsze podobały mi sie fotki z efektem aktywnego rozmycia :) Jak najlepiej dobrac parametry takie jak prędkosc migawki itp. aby uzyskać najlepszy efekt?? -Czyli taki jak na zdjęciach powyzej ;).

WiT pisze...

Wszystko masz w EXIF'ie. W Skrócie max przesłony, max czasu i statyw.

Jacek pisze...

... i minimalna czulosc ;]

WiT pisze...

tak, iso100.

Antares pisze...

W Warszawie tez tak czasem robia, przynajmniej na Ursynowie ;) W sumie lepiej w nocy niz w dzien, bo najczesciej cala operacja jest skonczona do rana i ulica nie jest wylaczona z ruchu. Zawsze mozna zamknac szczelnie okno, jesli ma sie plastikowe framugi ;)

Anonimowy pisze...

Cześć. Robię na budowie, na której ostatnio beton lali do 2:00 w nocy. Aż się dziwiliśmy, że ludzie z bloku po drugiej stronie ulicy nie wezwali policji (bo wiadomo - betoniary, pompy, hałas).
Budowlańcy wyjaśnili, że to jest tak: jak przyjeżdża policja, to wlepiają im mandat. Mandat się oczywiście płaci, ale się robi swoje dalej, no bo jak jest harmonogram to trzeba wykonać choćby się waliło i paliło. Mandat to koszt paru stówek, a opóźnienie kosztowało by dziesiątki tysięcy.